Państwo, w którym chrześcijanie stanowią niewielką mniejszość, już po raz drugi w ostatnich latach jest celem wizyty papieża. Tereny, na których rodziły się tradycje wielkich światowych religii, a później tak ciężko doświadczyła wojna i nienawiść, mogą dzisiaj stać się szczególnym miejscem nadziei na pokój pomiędzy wyznaniami i narodami.

2 października br. pod hasłem „Wszyscy jesteśmy braćmi” rozpoczyna się wizyta papieża Franciszka w Azerbejdżanie.  Liczący 9,5 miliona mieszkańców kraj, który ogłosił niepodległość po rozpadzie ZSRR w 1991 roku, od wieków był tyglem, w którym łączyły wpływy różnych kultur i narodów.

Chrześcijanie byli tam obecni już w I wieku po Chrystusie. Według najstarszych przekazów dotarł tam apostoł Bartłomiej, który w pobliżu dzisiejszej stolicy Azerbejdżanu – Baku, miał ponieść śmierć męczeńską. Zdarzenie to upamiętnia stojąca do dzisiaj na wschodnich rubieżach miasta Baszta Dziewicza.

 

Różnorodne dziedzictwo

Starożytne państwo Albanii Kaukaskiej (według greckiego i łacińskiego nazewnictwa słowo „Albania” oznaczało „kraj górzysty”), istniejące na ziemiach azerskich do początków wczesnego średniowiecza, było najprawdopodobniej drugim krajem na świecie po Armenii, które w początkach IV wieku przyjęło chrześcijaństwo jako oficjalną religię.

Jednocześnie, z uwagi na dogodne położenie na kupieckich szlakach lądowych i morskich, przenikały się tam elementy kultury perskiej wraz z religią zaratusztrianizmu, wpływy judaistyczne, a następnie rozpoczęła się ekspansja świata muzułmańskiego i osmańsko-tureckiego.

Chrześcijaństwo w obrządku wschodnim i ormiańskim przetrwało przez wieki głównie w najbardziej górzystych i trudno dostępnych terenach kraju, zachowując jako jeden ze swoich znaków rozpoznawczych specjalny „krzyż albański”, przypominający krzyże ormiańskie lub etiopskie.

Dzisiejszy Azerbejdżan zdominowany jest przez szyicki islam – można wręcz powiedzieć, że jest w takim samym stopniu muzułmański, jak katolicka jest Polska (w obydwu krajach za wiernych dominującego wyznania uważa się około 96 proc. obywateli).

Prawosławni chrześcijanie podtrzymujący historyczne tradycje starożytnego Kościoła Albanii przynależą obecnie do znajdującej się pod jurysdykcją Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej eparchii bakijskiej, na której czele stoi arcybiskup Aleksander.

Ponad 100 tys. Azerów pozostaje wyznawcami Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Mieszkają oni na spornym terytorium Górskiego Karabachu, zajmowanego obecnie przez Armenię, z którą Azerbejdżan toczy przewlekły i wciąż nierozwiązany konflikt terytorialny od końca lat osiemdziesiątych XX wieku.

W końcu, w kraju istnieje mikroskopijna wspólnota katolicka, licząca według ostatnich danych kilkuset wiernych i administrowana przez prefekturę apostolską w Baku. Jej początki sięgają końca XIX wieku i obecności na ziemi azerskiej Polaków, Francuzów i Włochów pracujących przy eksploatacji tamtejszych pól naftowych. Pierwszy kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP został zbudowany w Baku w 1911 roku.

 

Islam

Azerski islam, który po rozpadzie ZSRR cechuje proces dynamicznego odrodzenia, na samym początku daleki był od tendencji radykalnych cechujących znaczną część sunnickich muzułmanów. Pomimo szyickiego rysu i bliskich związków kulturowych z sąsiednim Iranem, bliżej mu do islamu tureckiego lub umiarkowanej wersji tej religii wyznawanej przez większość muzułmanów żyjących na terenach byłego ZSRR.

Niemniej, w młodym pokoleniu widzi się znaczne zainteresowanie ortodoksyjnymi postawami, przejawiającymi się chociażby w strojach, ścisłym przestrzeganiu muzułmańskiego stylu życia i fascynację radykalnymi postawami społeczno-politycznymi. Co więcej, odżywający regularnie konflikt z chrześcijańską Armenią. W bieżącym roku znów doszło do intensywnych walk pomiędzy wojskami obydwu krajów na spornym terenie Górskiego Karabachu. Te starcia oraz autorytarna polityka rządzącej krajem od 1993 roku rodziny Alijewów (najpierw Heydara Alijewa, a następnie jego syna Ilhama) niosą wciąż niezażegnane w pełni niebezpieczeństwo wykorzystania religii jako narzędzia podsycania i zarządzania konfliktami etnicznymi i politycznymi.

 

Pokój na niespokojnej ziemi

Na wielokulturowy charakter współczesnego Azerbejdżanu zwrócił uwagę Jan Paweł II – pierwszy w historii papież, który w 2002 roku odwiedził ten kraj. Podczas ceremonii powitalnej na lotnisku w Baku podkreślił, że ziemia azerska jest miejscem szczególnego spotkania wszystkich stron świata: Wschodu z Zachodem i Północy z Południem, katolicyzmu z prawosławiem i Kościołem Armenii oraz chrześcijaństwa z islamem.

Papież przypomniał wówczas jednak także smutny fakt, że to właśnie w tym miejscu w momencie rozpadu ZSRR rozpoczął się krwawy konflikt, który oddziaływał następnie na inne, niespokojne tereny Kaukazu, na których toczyły się wojny: Gruzję, Czeczenię i Inguszetię. Realizując przesłanie płynące z dialogu międzyreligijnego w Asyżu, Jan Paweł II zdecydowanie przyznał, że na tak niespokojnej ziemi nie ma alternatywy dla pokoju, a wszyscy ludzie wierzący – w szczególności zaś młodzi, nieskażeni bezpośrednio tragiczną historią czasów sowieckich, pozostają wezwani do bycia apostołami zgody, przebaczenia i wzajemnej miłości.

 

Wizyta ekumeniczna i międzyreligijna

Podobny charakter będzie miała wizyta Franciszka. Jest znamienne, że odbywa się ona w Roku Miłosierdzia, niedługo po kolejnym międzyreligijnym spotkaniu w Asyżu.

Obok mszy świętej dla małej wspólnoty katolickiej Azerbejdżanu we wspomnianym już, historycznym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP w Baku, papież spotka się również z prawosławnym arcybiskupem Aleksandrem, rabinem reprezentującym społeczność żydowską oraz głównym imamem szyickim Kaukazu w największym meczecie w stolicy kraju, noszącym imię prezydenta Heydara Alijewa, rządzącego w Baku do 2003 roku.

Azerowie wyrażają powszechną nadzieję, że papież – znany już ze skutecznej mediacji pokojowej w innych przewlekłych konfliktach na świecie, np. w Kolumbii – przyczyni się do rozpoczęcia procesu pojednania z sąsiednią Armenią i zainicjuje zakończenie przewlekłego konfliktu o Górski Karabach, który od 1988 roku pochłonął już kilkadziesiąt tysięcy ofiar.

Wielu obserwatorów zwraca uwagę na fakt, że chociaż Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który przybywa do Azerbejdżanu, dla znacznej części miejscowej ludności chrześcijaństwo, a w szczególności katolicyzm pozostaje wciąż religią mało znaną i wręcz egzotyczną. Dzięki otwartej postawie papieża, wzywającej do wzajemnego szacunku i wyzbycia się nienawiści, istnieje szansa, że muzułmańscy Azerowie przekonają się, iż chrześcijaństwo niesie ze sobą pokojową cywilizację miłości, szukającą tego, co łączy, a nie, co dzieli.

Łukasz Kobeszko

Źródło: https://pl.aleteia.org/2016/10/02/azerbejdzan-w-sercu-papiezy/

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.