Jak zostać popularnym blogerem-youtuberem? Nagrywać piękne filmy o kupowaniu ubrań, kosmetycznych niezbędnikach, podróżach, swoim życiu za granicą? Tak, taki kontent gromadzi dużą liczbę subskrybentów. Białorusinka Anastazja Kej przyciągnęła prawie dwieście tysięcy obserwujących treściami bardziej pożytecznymi. Kanał dziewczyny poświęcony jest nauce, pracy, językom obcym, organizacją czasu i przestrzeni, przydatnymi nawykami i livehackami ułatwiającymi życie. Te wideo są nawet bardziej popularne niż jej filmy o kosmetykach, podróżach i nowych przepisach. Przez trzy lata istnienia blog, inspirujący do działania i zmian, osiągnął ponad 10 milionów odsłon. Anastazja rzeczywiście ma się czym podzielić. W wieku 30 lat dziewczyna mówi w siedmiu językach i zdążyła zrobić karierę za granicą.

Nastja urodziła się w Mińsku, kiedy skończyła 8 lat, razem z rodzicami przeniosła się do Brukseli. Po ukończeniu podstawówki w Belgii, wraz z rodziną przeniosła się do Budapesztu. Na Węgrzech Białorusinka przeżyła większą część swojego życia, ale w związku ze swoją nauką i pracą kontynuuje podróże po świecie. Ostatnie 6 lat Anastazja spędziła w Lublanie, teraz uczy się w Wiedniu.

- Nastju, jesteś prawdziwą kosmopolitką, możesz znaleźć wspólny język z ludźmi w minimum 7 różnych językach. Nie było Ci trudno w dzieciństwie zmieniać kraje, języki, otoczenie?

- Słabo pamiętam przeprowadzkę z Białorusi do Belgii, potem na Węgry. Mama mówi, że martwiła się o mnie, ponieważ byłam sześcioletnim dzieckiem. Jestem wdzięczna swoim rodzicom za takie dzieciństwo. Według mnie przenosiny z jednego kraju do innego , to najlepsze co mogło mnie spotkać. To uczyło szybko adaptować się w nowym społeczeństwie i łatwo przezwyciężać bariery językowe i kulturowe.

- Co pamiętasz z życia na Białorusi?

- Pamiętam, że Mińsk był bardzo zielonym miastem. Pamiętam nieprawdopodobnie piękne śnieżne zimy. Dużo wspomnień wiąże się z jedzeniem. Przykładowo, smaczny śledź i ulubione białoruskie chipsy ziemniaczane, jeszcze chłodnik, maczanka i naleśniki.

- Teraz nie jeździsz do Mińska?

- Już sześć lat nie byłam na Białorusi. Przylecieć na weekend trudno, z powodu braku loukosterów przelot nie wychodzi najtaniej.

- Nastju, opowiedz o swoim wykształceniu i ścieżce kariery.

- W Belgii chodziłam do francuskiej szkoły podstawowej. Średnie wykształcenie zdobyłam na Węgrzech. W Budapeszcie ukończyłam też uniwersytet, mam licencjat z finansów. Po otrzymaniu dyplomu pracowałam w consultingu, byłam konsultantem w dziedzinie bankowości komercyjnej, koncentrowałam się na finansowych technologiach, kanałach rozprzestrzeniania produktów finansowych. Swoją karierę zawodową zaczęłam na Węgrzech, ale  było też wiele projektów zagranicznych.

W 2010 roku na Węgrzech nastąpił kryzys. Banki nie kupowały projektów, wokół następowały redukcje. Pojechałam szukać pracy na Słowenii. Tam uczyłam się języka od zera i każdego dnia słałam swoje CV do miejscowych firm, nie zwracałam uwagi na to czy były w danym czasie wakaty czy nie. W rezultacie wszystko ułożyło się pomyślnie i spędziłam w Lublanie 6 lat.

- Moim zdaniem, wszystko złożyło się więcej niż pomyślnie. Pomagałaś nawet Ministerstwu Pracy Słowenii w selekcji kandydatów do niektórych organizacji.

- Byłam jedną z tych, którzy uczestniczyli w programie Ministerstwa Pracy Słowenii zajmującego się poszukiwaniem miejsc pracy dla bezrobotnych zarejestrowanych  na giełdzie pracy. Do moich zadań należało stworzenie programu selekcji i oceny kandydatów, prowadziłam również same rozmowy kwalifikacyjne. W tym, że udało mi się uczestniczyć w takim programie nie ma nic nadzwyczajnego. Słowenia to bardzo mały kraj, razem dwa miliony mieszkańców. Jeśli masz możliwości i odpowiednie umiejętności, szybko o tym się dowiedzą. Nie byłam bezpośrednio związana z pracą hr – menadżera. Ale w słoweńskiej firmie, gdzie pracowałam, uczestniczyłam w rekrutacjach.

- Obecnie jesteś studentką Wiedeńskiego Uniwersytetu, gdzie studiujesz kognitywistykę. Miałaś dobrą pracę, dlaczego zdecydowałaś zdobyć nowe wykształcenie?

- Niedawno skończyłam 30 lat. Parę lat temu zaczęłam myśleć o tym kim będą w wieku 40-50 lat, w jakiej sferze chciałbym się realizować, co dla mnie jest sukcesem i co mnie uszczęśliwia. Dla mnie jest ważne, żeby praca była zorientowana na społeczeństwo, przynosiła mu pożytek. Zarobek nie jest najważniejszy, chociaż, oczywiście podoba mi się wysoki poziom życia. Ale nie mogę pracować tylko dla zysku.

- Dlaczego zdecydowałaś uczyć się właśnie kognitywistyki?

- Interesuje mnie to jak jest złożony i jak pracuje mózg, co wpływa na rozum, jak współczesne technologie mogą wpływać na poszerzanie zdolności umysłowych, jak możemy zastosować przydatną wiedzę naukową w pracy, nauce i domu. Od dawna samodzielnie studiuję ten obszar. Stale dzielę się wiedzą z innymi ludźmi: subskrybentami, kolegami, przyjaciółmi, krewnymi. Widzę, że wielu ludziom potrzeba tych informacji. Ponadto, wydaje mi się, że dobrze mi wychodzi dostarczanie informacji, że wpływam nie tylko na emocje, ale i na jakieś działania, zmiany. Często otrzymuje informację zwrotną na swoją skrzynką mailową, że dzięki mnie ktoś nauczył się nowego języka, poszedł na uniwersytet, zaczął nową karierę lub polepszył swoje życie. Widzę sens pracy w tej dziedzinie, bardzo bym chciała poszerzyć swoją sferę wpływów i odpowiedzialności. Chciałabym uczestniczyć w programach rozwoju systemu kształcenia i kultury w korporacyjnym świecie. Obowiązujące na dzień dzisiejszy prawa i normy w tych strefach, niestety, sprzyjają degradacji naszych zdolności poznawczych, co prowadzi do spadku produktywności. W efekcie, z jednej strony, mamy społeczeństwo ludzi, którzy nie wykorzystują swojego potencjału, a w gorszym wypadku mają liczne problemy psychologiczne, powodowane niepowodzeniami, z drugiej strony,  biznes, gospodarka, sfera kształcenia tracą zasoby. A zastosowanie wiedzy z dziedziny kognitywistyki, może mieć pozytywny wpływ na otoczenie, społeczeństwo i kraj. Dlatego zdecydowałam, że chcę się tym zajmować profesjonalnie. Aby to robić potrzebuję programu akademickiego z jego fundamentalną wiedzą. A moje wcześniejsze wykształcenie finansowe, wiedza biznesowa, talent do marketingu i sprzedaży, z pewnością przydadzą się w popularyzowaniu kognitywnych technik.

- Ile lat zajmie ci nauka na Uniwersytecie Wiedeńskim i jak drogie jest takie wykształcenie?

- Będę  się uczyć trzy lata. Co to kosztów, jako mieszkanka Europy korzystam z edukacji bezpłatnej, jest to dotowane przez państwo.

- Masz już plany, co będziesz robić, kiedy zdobędziesz dyplom?

- Mój program badań proponuję naukę podczas pracy, dlatego zacznę swoją zawodową działalność już w przyszłym roku. Na pewno nie chcę pracować dla kogoś, chcę realizować swoje projekty. Myślę, że moja praca będzie szła w dwóch kierunkach. Pierwszy to projekty dla sfery korporacyjnej, praca nad kulturą biznesu i procesami organizacyjnymi. Tu jako swój rynek widzę cały świat. Drugi kierunek to projekty z dziedziny wykształcenia, które chciałabym w pierwszej kolejności realizować w trzech krajach, które uważam za swój dom: na Węgrzech, Słowenii i Białorusi.

- To miłe, że chcesz zrobić coś dla Białorusi. Chciałabym porozmawiać z tobą także o językach. Jak udało ci się nauczyć siedmiu języków?

- Nie wszystkie języki znam doskonale. Ale tak, mogę rozmawiać w siedmiu językach, po prostu w niektórych swobodnie, a w niektórych tyle co na podstawowym poziomie.

Pierwszego języka obcego zaczęłam się uczyć w wieku sześciu lat. Był to hiszpański, którego uczyła mnie mama, wykładowczyni hiszpańskiego na uniwersytecie. Zaraz po ukończeniu drugiej klasy przenieśliśmy się do Belgii. Szkoła i moje otoczenie było frankofonami, dlatego nauczyłam się francuskiego. Po kilku latach przeprowadziliśmy się na Węgry, zapisano mnie do rosyjskiej szkoły, rodzice uznali, że powinnam poprawić znajomość języka rosyjskiego. W dodatku szkoła ta specjalizowała się w języku angielskim, w którym, w tamtym momencie, nie znałam ani jednego słowa. Potem był uniwersytet, gdzie wykłady były w pełni po angielsku. Więc, będąc studentką, mówiłam po rosyjsku, hiszpańsku, francusku i angielsku. Ale co dziwne w zasadzie nie znałam węgierskiego. Żyjąc w Budapeszcie, nie znajdowałam się w językowym środowisku. Postanowiłam poradzić sobie z tą okolicznością i zapisałam się na kurs języka węgierskiego. Ale powiem szczerze, bardziej efektywnym sposobem nauki języka była moja praca w sklepie z kosmetykami, gdzie musiałam kontaktować się z klientami, którzy nie mówili po angielsku.

W 2010 roku w poszukiwaniu pracy przeniosłam się na Słowenię. Dwa lata zajęło mi opanowanie słoweńskiego. Ostatni język, którego się uczyłam to niemiecki. On jest dla mnie najtrudniejszy. Moja pierwsza próba jego opanowania była w dziewiątej klasie, potem na trzecim roku, jeszcze jedna w 2012 roku, potem w 2014. Pomimo chęci poznania języka niemieckiego, niezbyt skutecznie się go uczę.

- Jaki jest teraz twój podstawowy  język komunikacji?

-  Podstawowego nie ma. W nauce, życiu, na co dzień mówię najwięcej po angielsku, a w kontaktach z rodzicami, niektórymi przyjaciółmi, na kanale na YouTube używam rosyjskiego. Słoweńskim, francuskim i hiszpańskim nie posługuję się tak swobodnie, jak rosyjskim czy angielskim, ale jeśli jest to konieczne mogę ich używać i w pracy. A węgierski i niemiecki to moje najsłabsze języki, w nich mogę mówić tylko o prostych sprawach.

- A mówisz chociaż trochę po białorusku?

- Mój tata mówi dobrze. Moją znajomość języka białoruskiego wyparł słoweński są one bardzo podobne. Kiedy tata mówi do mnie coś po białorusku, odpowiadam wydawałoby się , że po białorusku, ale w efekcie okazuje się, że po słoweńsku. Zamawiam kalendarz od "Bądźmy Białorusinami', z którego każdego dnia uczę się jakiegoś słowa, mam znakomity podręcznik  «Дзiцячая заМова». Myślę, że jeszcze wiele przed językiem białoruskim.

Porady od Anastazji Kej

... jak skutecznie uczyć się języków obcych

1. Uczcie się  w tym języku. Nie tłumaczcie nowej lekcji, a szukajcie obrazków w Google, czytajcie definicje lub synonimy. Nie przechodźcie na rodzimy lub drugi język, próbując coś wyjaśniać, a jeśli zupełnie wam nie idzie, używajcie gestów. Nie przechodźcie na rodzimy lub drugi język w czasie przerw między zajęciami językowymi, rozmawiajcie z innymi studentami i nauczycielami poza lekcją w nowym języku.

2. Nie traćcie czasu na naukę niepotrzebnej leksyki, która dla was nie ma znaczenia. Słowa powinny być często używanymi, w każdym języku jest specjalna lista słów, uporządkowanych według częstotliwości ich używania, należy się skupić na pierwszych kilku tysiącach. Wszystkie pozostałe słowa będą wam potrzebne tylko w ramach określonej specjalizacji, zawodu itd.

3. Trenujcie słuch, żeby przywykł on do nowego języka. Na przykład oglądajcie filmy bez napisów,  nawet jeżeli jeszcze słabo rozumiecie o czym mówią bohaterowie. Albo po prostu słuchajcie tekstów czytanych, audiobooki. Są również specjalne ćwiczenia, które trenują słuch.

... jak efektywnie organizować czas

1. Używajcie pamięci "zewnętrznej", czyli miejsca, gdzie można "wypakować"  bieżące sprawy domowe, sprawy organizacyjne, żeby wykorzystać naszą bardzo ograniczoną pamięć roboczą do przetwarzania skomplikowanych idei  i wiedzy. Za pamięć  "zewnętrzną" mogą służyć papierowy lub elektroniczny dziennik, który jest zawsze pod ręką. Dobrym pomysłem podczas pracy jest mieć zwykłą kartkę na stole, gdzie można "odkładać" wszystkie pomysły, myśli, uczucia nie na temat, aby wrócić do nich po zakończeniu pracy.

2. Aplikacje na komputerze i telefonie blokujące sieci społeczne na czas, kiedy należy skoncentrować się na konkretnym zadaniu i nie rozpraszać się.

3. Szablony. Powtarzalne zadania lepiej wykonać raz porządnie i zachować dla wszystkich następnych przypadków. Na przykład, listy elektroniczne, które wymagają podobnych odpowiedzi, zadania domowe,  które należy wykonywać w określony sposób, lista rzeczy, które zabierasz w podróż służbową i nawet wykaz produktów, które kupujesz każdego tygodnia.

... jak skutecznie budować karierę

1. Networking. Poznawajcie ludzi w swoim zawodzie. Idealny punkt wyjścia dla rozwoju zawodowego kręgu to Linkedln i tematyczne konferencje.

2. Bądźcie pomocni. Dzielcie się informacjami i wiedzą, skupiajcie ludzi, którzy mogą być nawzajem dla siebie interesujący, działajcie na zasadzie dobrowolności w projektach społecznych.

3. Nie koncentrujcie się na opłacalności , popycie i "trendach" ścieżki zawodowej, a trzymajcie kurs na to co was szczerze motywuje. Życie zawodowe jest związane z duża liczbą niepowodzeń i trudności. Myślę, że jedynym sposobem, aby nie zatrzymać się na tej drodze to być napędzanym przez wewnętrzne pragnienie.

... i jak utrzymać zdrowe ciało lub jak pozostać energicznym

1. Sen! Możliwości poznawcze człowieka, który nie śpi ponad 17 godzin, są równe możliwością człowieka, który posiada 0,05% alkoholu we krwi.

2. Jedzcie rano proteiny. Śniadania zawierające cukry i węglowodany, prowadzą do obniżenia substancji chemicznych w mózgu, które odpowiadają za czuwanie.

3. Uprawiajcie sport. 30 minut porannego wysiłku fizycznego zapewnia dobrą koncentrację przez w kolejne 2-4 godziny. Podczas ruchu rosną nie tylko mięsnie, ale i mózg.

Źródło: http://lady.tut.by/news/work/520898.html

Tłumaczyła: Anna Antoszczyszyn

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.