Chińscy policjanci uratowali 500 kotów przed strasznym końcem na talerzu i zatrzymali mężczyznę, który podobno planował sprzedawać koty w restauracjach całego kraju. Władze, które zidentyfikowały oprawcę jako pana Sun, powiedziały chińskiemu serwisowi informacyjnemu 163.com, że Sun kradł i sprzedawał koty w restauracjach już od jakiegoś czasu. Robił to w okolicy miasta Jiujiang, w prowincji Jiangsu, na południu Chin, poinformował w miniony poniedziałek South China Morning Post.

Policję zawiadomił o złodzieju kotów człowiek imieniem Yang, który skontaktował się z władzami w związku ze swoją kotką, która jak sądził została skradziona. Kotka Yanga karmiła pięcioro kociąt dosłownie kilka dni przed tym, jak zaginęła.

Według policyjnego raportu, poszukując kotki policja znalazła miejsce, gdzie Sun tymczasowo ukrywał dziesiątki kotów przetrzymywanych w siedmiu czy ośmiu klatkach w wiosce niedaleko Jiujiang. Podobno Sun już przygotował zwierzęta do transportu do różnych restauracji na sprzedaż, kiedy przyjechały władze i go aresztowały.

Później odkryto jeszcze jedną chatę w pobliżu autostrady, gdzie setki kotów były zamknięte i oczekiwały na transport do restauracji. Wiele kotów, w tym bezpańskie, były w bardzo złym stanie.

Sun zwabiał koty do klatek używając wróbli jako przynęty. Złodziej kotów powiedział policji, że każde zwierzę zamierzał sprzedać za około 30 juanów, to jest 4.40$.

W raporcie policji nie mówi się o tym, czy kot Yanga był wśród znalezionych w klatkach.

Obrońcy zwierząt od dawna próbowali powstrzymać w Chinach i innych krajach azjatyckich nielegalny obrót kotami i psami oraz ich sprzedaż do jadłodajni. Powołując się na znęcanie się nad zwierzętami podjęli środki prewencyjne, by zapobiec serwowaniu takich „przysmaków” w restauracjach. Chińscy urzędnicy państwowi w 2010 roku obiecali przyjąć ustawę zakazującą sprzedaży zwierząt do celów spożywczych. Niestety, środków takich nigdy nie podjęli.

Niedawno Tajwan został pierwszym azjatyckim krajem, który zakazał jedzenia kotów i psów.

Janice Williams / Tłum. Emilia Liberda

Źródło: Newsweek

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.