Śledzik pod pierzynką to legendarne danie noworoczne z politycznym podtekstem. Pojawiło się w przełomowym 1918 roku i zjednoczyło proletariat z chłopstwem. Mało kto zdaje sobie sprawę, że szuba (ros. Futro/ pierzynka) to skrót. Przynajmniej, jeśli wierzyć ludowej legendzie.

 

Legenda ta głosi, że „Wenus w futrze” powstała w roku 1918. W tym delikatnie mówiąc niespokojnym czasie ludzie wszelkimi sposobami doszukiwali się prawdy historycznej. Jeszcze za Dostojewskiego ulubionym miejscem poszukiwaczy prawdy była karczma. To właśnie tam odbywały się najgorętsze spory na czele z biciem naczyń, oskarżeniami o kontrrewolucję i śpiewaniem Międzynarodówki na stołach. Jednemu z moskiewskich kupców, gospodarzowi sieci popularnych jadłodajni, Anastasowi Bogumiłowu, zdecydowanie nie odpowiadała taka niezdrowa atmosfera i zdecydował się znaleźć sposób, aby uniknąć wojny domowej chociażby we własnych placówkach.

 

Na pomoc Anastasowi przybył jeden z jego kucharzy. Arisatrch Prokopcew zaproponował, aby drogę do serca buntowników rozpocząć od żołądka. Skomponował on „danie pokoju”, którego każdy składnik stanowił symbol: śledź oznaczał proletariat, ponieważ był jego ulubioną przekąską; ziemniak, marchew i cebula, jako płody ziemi, charakteryzowały chłopstwo; a burak – czerwony sztandar rewolucji. Sałatka była suto udekorowana francuskim sosem – majonezem, jako symbol uznania dla Wielkiej Rewolucji Francuskiej, albo wręcz przeciwnie, jako ostrzeżenie przed zewnętrznym wrogiem bolszewików Ententą, w skład której wchodziła Francja. Nazwa posiłku odpowiadała kolejno: „Szowinizmowi i Upadkowi – Bojkotowi i Anatemie” i została skrócona do abrewiatury „Sz.U.B.A.”. Sałatka wyjątkowo przypadła gościom do gustu, w związku z czym regularnie ją jedli, a co za tym idzie byli bardziej odporni na alkohol i stosunkowo mniej się bili. „Szuba” została zaprezentowana akurat w przeddzień nowego, 1919 roku.

 

Nie wiadomo na ile ta legenda jest prawdziwa, jednak nie można odmówić jej twórcom wyjątkowego talentu. Nie dość, że zdołali uhonorować śledzika pod pierzynką ukrytym znaczeniem, to jeszcze znaleźli wytłumaczenie dla jego noworocznego statusu.

 

 

Gra w klasyki

Wszystkim znane są składniki tradycyjnego śledzika pod pierzynką: śledź, ziemniak, marchew, cebula, jabłko, burak i majonez. Warzywa (oprócz cebuli) powinny być gotowane, a jabłko obowiązkowo surowe. Najlepiej wybrać dużą cebulę, ponieważ jest słodsza. Majonez powinien być tłusty, najlepiej domowy.

 

 

Przepis na śledzika pod pierzynką

Składniki:

300g filetów śledziowych, 300g buraków, 300g marchwi, 300g ziemniaka, 300g jabłek, 150g cebuli, majonez.

 

Przygotowanie:

Ziemniaki, marchew i buraki ugotować w mundurkach do miękkości. Ostudzić, obrać i zetrzeć na drobnej tarce do osobnych naczyń. Cebulę drobno posiekać. Filety śledziowe pokroić na drobne kawałeczki. Jabłko obrać i zetrzeć na średniej tarce. Wszystkie składniki ułożyć warstwami na dnie płaskiej salaterki w kolejności: ziemniaki, śledzie, cebula, marchew, jabłko, burak (warstwy posmarować majonezem).

 

Pomimo szerokiej dostępności klasycznego przepisu, każdy ma swój sposób na przygotowanie tej sałatki. Jedni pomijają cebulę, inni zastępują jabłko ogórkami konserwowymi, a jeszcze inni do wszystkich składników dodają ser. Nie ma żadnych ograniczeń. Współczesność nie charakteryzuje się sztywnym podejściem do klasyki, nieważne czy mamy do czynienia z Puszkinem czy jedynie ze śledzikiem pod pierzynką. Pojawiają się nowatorzy, na tyle odważni, aby poczynić znaczące zmiany w legendarnym przepisie. Wielu szefów kuchni delikatnie sugeruje, aby śledź ustąpił miejsca znacznie szlachetniejszej i elitarnej rybie (łososiowi, łososiowi szlachetnemu) lub owocom morza (krewetkom, krabom, kalmarom). Prawdziwą rewolucję urządzają jednak gospodynie domowe, które śmiało ingerują w recepturę, dzięki czemu na stołach pojawiają się takie sałatki jak: „Śledź pod pierzynką bez śledzia”, „Śledź pod pierzynką z jajkami”, „Śledź w nowej pierzynce”, „Śledzik w palto”, „Śledzik pod lekką pierzynką”, „Śledź w płaszczu”.

 

Istnieje także wegetariańska, a nawet wegańska wersja sałatki – „Morze pod pierzynką”. Śledź zastąpiony zostaje tzw. morską kapustą (listownicą) lub wodorostami, na przykład wakame. Jak twierdzą wegetarianie, doskonały rybny posmak tych glonów idealnie zastępuje smak samego śledzia. Niektórzy dla konsystencji dodają jeszcze do wodorostów marynowane grzyby. Jajka, których w klasycznej wersji „Szuby” być nie może, ale które pojawiają się w jej wersji domowej, weganie zastępują awokado. Używają także roślinnego majonezu, pozbawionego jajek. Użytkowniczka jednego z popularnych forów wegetariańskich, dowiedziawszy się o „Morzu pod pierzynką” napisała wzruszający komentarz: „Zadziwiające, ale przez pięć lat ścisłej diety wegetariańskiej zupełnie nie tęskniłam za mięsem. Jedyne, co doprowadzało mnie do łez to pragnienie śledzika pod pierzynką. Teraz już wiem, czym się pocieszyć”.

 

 

Rosyjski rozmach\

Wiosną 2010 roku śledzik pod pierzynką przeszedł do historii. W trakcie dnia śledzia w Kaliningradzie szefowie kuchni przygotowali rekordową porcję sałatki o wadze 488 kg, i o długości obwodu 11,8 metra. Dla wykonania tego dania użyto 50 kg śledzia, 98 kg buraków, 94 kg marchwi, 158 kg ziemniaków, 720 jajek i 50 kg majonezu.

 

Nad gigantycznym śledzikiem pod pierzynką trudzili się szefowie kuchnie z sześciu restauracji, a spróbować jej mogło ponad 4,5 tys. gości.

Tłumaczenie: Karolina Mieczkowska

Źródło: lady.mail.ru

Państwo: 
Dział: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.