Jesień obfituje w nietuzinkowe premiery kinowe. Szczególnie cieszy fakt, że wśród nich niemało jest dobrych filmów rosyjskich, takich jak dramat kostiumowy Rywal (Дуэлянт), thriller Kolekcjoner (Коллектор) z Konstantinem Chabieńskim w głównej roli, z sukcesem zaprezentowany w Cannes Uczeń (Ученик) Kiriłła Sierebriennikowa i wiele, wiele innych. Czas najwyższy przygotować się na to, że „rosyjskie” nie znaczy „słabe”. Aby ostatecznie rozwiać resztki wątpliwości i sceptycyzmu przedstawiamy zbiór 10 wartościowych filmów rodzimej produkcji. Które ukazały się w ciągu ostatnich kilku lat.

 

Klasa integracyjna

Reż. Iwan Twiordowskij, 2014 Podczas gdy nowy film Twiordowskiego Zoologia (Зоология) zbiera nagrody na światowych festiwalach filmowych (z ostatnich można wymienić nagrodę jury na festiwalu w Karlowych Warach), a do dystrybucji trafi dopiero w listopadzie, najwyższy czas zaznajomić się z jego debiutanckim dziełem Klasą integracyjną. Twiordowskij nie ściemnia i nie ucieka od porównań do Larsa von Triera, przyznaje że silny wpływ miała na niego Tańcząca w ciemnościach. Oczywiście nie chodzi tylko o kręcenie z ręki i ogólny styl filmu zbliżony do Dogmy. Lenę Czechową można postawić w jednym szeregu z von Trierowskimi Selmą i Grace. Najbardziej złowieszcza w Klasie integracyjnej jest transformacja: „my przeciwko wszystkim”, „wszyscy przeciwko mnie samej”. Nikt nie odpowie głośno na pytanie Leny „za co?”, ale wszystko wokół odpowiada samo za siebie: „Po prostu za to, że jesteś inna”.

 

Stowarzyszenie szmat

Reż. Michaił Miesteckij, 2015Ścieżkę twórczości Michaiła Miesteckiego trudno jest przyporządkować do jakiegoś gatunku. Ma on na koncie scenariusz dramatu sportowego, który stał się hitem cenowym (Legenda nr 17) i absurdalny, krótkometrażowy film wyśmiewający konspiracyjne filmy dokumentalne (Nogi – atawizm). Nic dziwnego, że na swój pełnometrażowy debiut reżyserski wybrał historię dorastania. Choć eklektyczna czwórka młodych chłopaków ze Stowarzyszenia szmat ucieka od cywilizacji i wojska nie do lasu, tylko na wieś to jednak porównania do hitu „Sundance” Królowie lata same się nasuwają. Największą różnicą nie jest tu rosyjska tożsamość, fantasmagoryczne wstawki czy wybuchowe plany na uszlachetnienie Moskwy. W świecie Stowarzyszenia szmat prawie nie ma dorosłych, którzy usiłowaliby zawrócić bohaterów na drogę konformizmu. Miestecki pozwala swoim bohaterom nauczyć się podejmowania samodzielnych decyzji, dając im czasem z przymrożeniem oka uniknąć konsekwencji.

 

O miłości

Reż. Anna Melikian, 2015Po sukcesie Rusałki - melodramatu z elementami realizmu magicznego Anna Melikian miała długą przerwę. Jej kolejny pełnometrażowy film Gwiazda wyszedł już w 2014 roku. Jednak dopiero jej ostatnie pełnometrażowe dzieło „O miłości” stało się wyczekiwanym triumfalnym powrotem, który otrzymał główną nagrodę na „Kinotawrze”. Na film składa się mozaika z licznych historii, których temat dyktuje tytuł. Choć to, co dzieje się na ekranie wydaje się być nawet z siedem lat do tyłu (A O miłości rozpaczliwie usiłuje być maksymalnie współczesnym filmem), to nadrabia ciekawymi posunięciami wizualnymi i humorem. Format almanacha pozwolił Melikian wyczerpująco popracować nie tylko z jej frontowymi aktorami (Mariją Szałajewą i Jewgienijem Cyganowem), ale i z wieloma innymi doskonałymi artystami. Największym atutem filmu jest Renata Litwinowa, której to postać nie tylko stanowi oś wiążącą wszystkich bohaterów, ale i gra główną rolę w ostatnim epizodzie.

 

Jeszcze jeden rok

Reż. Oksana Byczkowa, 2014W debiutanckiej komedii Oksany Byczkowej Piter FM (Питер FM) bohaterowie nijak nie mogą się spotkać. W filmie Jeszcze jeden rok zakochani dawno się już znaleźli i stopniowo dochodzą do wniosku, że zakochanie to bułka z masłem, a najtrudniej jest żyć w związku. Historia taksówkarza Jegopa i ilustratorki Żeni stanowi to, co w komediach romantycznych dzieje się dopiero po napisach końcowych. Koniec końców Byczkowa nie zdradza nam odpowiedzi na najważniejsze pytanie: „Co począć, jeśli nasze małżeństwo opiera się tylko na wzajemnym przyciąganiu, a w rzeczywistości jesteśmy zupełnie różni i nie nadajemy się do wspólnego życia?” Autorka filmu daje nam jednak nadzieję. Jeszcze jeden rok jest jednym z najzabawniejszych współczesnych filmów rosyjskich, z żywymi dialogami i niewymuszonym humorem.

 

Kraina Oz

Reż. Wasilij SigariowWasilij Sigariow wypromował się na wizualnie wyrazistych, mrocznych dramatach Волчок i Жить (Wilczek i Żyć). Jednak w zeszłym roku nieoczekiwanie nakręcił komedię noworoczną. O ile w Ironii losu Łukaszyn raz ląduje nie tam, gdzie trzeba i nie podejmuje prób powrotu, to Lenka Szabadinowa „nie tam, gdzie trzeba” ląduje co dziesięć minut, na próżno usiłując dotrzeć do kiosku na ulicy Torforiezów. Tytuł filmu nawiązuje prędzej do numeru na pogotowie – 03 (ros. ОЗ przyp. tłum.), (to właśnie jego chciałoby się nie raz użyć w trakcie seansu), niż do powieści Bauma. Nawet piesek Lenki/ Dorotki nie należy do niej. Podczas gdy wędruje ona po Jekaterynburgu i prezentuje widzom wielobarwną gamę charakterów (od kanapowego opozycjonisty po dobroduszną staruszkę z niewdzięcznym, dorosłym synem na karku). W tym samym kiosku na Torforiezów czekają na nią zmiennik i jego przyjaciel. Ich filozoficzne dialogi (w tym także o „fekalnych materiach”) napełniają humorem odyseję Lenki. Nie wszystkim Kraina Oz przypadnie do gustu, jednak dla widzów o mocnych nerwach i miłośników Bałabanowa jest to pozycja obowiązkowa.

 

Metamorfozis

Reż. Sergiej Taramajew i Lubow Lwowa, 2015. Reżyserski duet – Tamarajew i Lwowa po raz kolejny skutecznie umykają uwadze posłów, którzy prześcigają się w pomysłach na to, czego by tu jeszcze zabronić. Ich debiut Zimowa droga (Зимний путь) otwarcie poruszał kwestię związków jednopłciowych. W Metamorfozis jest to wątek poboczny i nie tak oczywisty, za to przyjaźń jedenastoletniej dziewczynki z młodym mężczyzną może wydawać się dwuznaczna. Jakkolwiek na to nie patrzeć, ich relacja pozbawiona jest erotyzmu. Po prostu spotkało się dwoje „ludzi ze szkła”. Właśnie tak Sasza nazywa siebie i młodego kompozytora Aleksieja. Metamorfozis ma wiele wspólnego z Zimową drogą (w tym także rolę, jaką w filmie odgrywa muzyka). Jest to jednak film znacznie bardziej solidny i delikatny. Nie jest to historia mezaliansu ani thriller o maniaku, jest to kino poetyckie i smutne, o tym że dla niektórych wyjście na wolność oznacza tylko jedno.

 

Mewy

Reż. Ełła Manżejewa, 2015Kinematografia to most pomiędzy kulturami. Stwierdzenie, że Rosja jest krajem wielokulturowym i wielonarodowym wydaje się być oczywiste, jednak filmów o życiu w republikach praktycznie nie ma. Debiutantka Ełła Manżejewa postanowiła to zmienić i stworzyła pierwszy kałmycki film. W Mewach wyczerpująco korzysta ona z miejskiej faktury i nieprofesjonalnych aktorów, osiągając tym samym unikalną atmosferę i autentyczność. Najważniejsza w filmie jest jednak fabuła, która opiera się na nauczycielce muzyki Elzie, która ugrzęzła w rutynie i od dawna planuje odejść od męża rybaka, który jej nie rozumie (a także nieprzyjaznej teściowej). Nie ma jednak odwagi, aby zdecydować się na ten ruch. Kiedy mąż znika sam z siebie, okazuje się, że problemy mimo to nie znikają.

 

Anioły rewolucji

Reż. Aleksiej Fiodorczenko, 2014Aniołów rewolucji jak i jeźdźców apokalipsy jest czworo. Poeta, aktor, malarz i reżyser (gdzieś w tym miejscu znalazł się żarcik, że wszyscy weszli do baru i okazali się Jamesem Franco). W końcu rewolucja powinna pojawić się przede wszystkim w umysłach i zmieniać fundamenty naszego myślenia. A jak dokonać tego lepiej niż poprzez sztukę? Nowy świat – nowe formy! Fiodorczenko stworzył jaskrawy, przejrzysty, postmodernistyczny obraz według najlepszych tradycji estetycznych Petera Greenaway'a. Mieszanka Malewicza, Babla i Eisensteina – pozostaje mieć nadzieję, że takiego kina będzie coraz więcej. Takiego, które oczarowuje widza na miejscu i wzbudza zainteresowanie historią Rosji, nie kryjąc mistyfikacji, a będąc z nich dumnym. Jaskrawe obrazy działają lepiej niż pouczające historie „oparte na faktach”.

 

Spółka „Nadzieja”

Reż. Natalia Mieszczaninowa, 2014Akcja filmu rozgrywa się latem, jest on jednak przesiąknięty chłodem. Natalia Mieszczaninowa umieściła swoich bohaterów w polarnym Norylsku. Sedno jednak w tym, że miasto jest niszczone przez lokalne przedsiębiorstwo obróbki metali. Napierająca ze wszystkich stron katastrofa ekologiczna stała się już częścią codzienności. Większość zdaje się tym nie przejmować – ludzie zajmują się swoim życiem: pracują i odpoczywają. Ale Nadia i Swieta ze wszystkich sił starają się wyrwać z Norylska. Dwa przeciwieństwa (jedna z normalnej rodziny, druga nie ma nic przeciwko temu, aby dorabiać sobie jako prostytutka) zjednoczyły się we wspólnej walce. Pragnienie morza zamiast toksycznych oparów nie jest ich jedynym zmartwieniem. Kiedy jest się młodym i dopiero co zaczyna się szukać swojej drogi, normalnym wydaje się pragnienie, aby wyrwać się nawet z dobrobytu (w tym wypadku wyimaginowanego) i zacząć wszystko od nowa.

 

Jak się nazywam

Reż. Nigina Sajfułłajewa, 2014Film ten można określić jako rewersyjny „Powrót”. Konstantin Ławronienko znów gra ojca marnotrawnego, tylko że tym razem to do niego ktoś wraca, a mianowicie jego córka Sasza. Jednakże ona sama boi się rozmawiać ze swoim nowo odnalezionym ojcem i prosi swoją koleżankę, aby wystąpiła w roli córki. Tragiczny koniec zdaje się być nie do uniknięcia, ale Nigina Sajfułłajewa tworzy wyjątkowo lekkie i przyjemne kino. Ojciec nie jest to osią fabuły, akcent kładziony jest na postać Oli i Saszy. Poprzez ich poszukiwanie miłości, więzi rodzinnych i samoidentyfikacji otwierają się przed nami interesujące i głębokie osobowości. Główną dźwignią filmu są kobiety, mężczyzna pozostaje jedynie projekcją. Akcja filmu z powodzeniem rozgrywa się na tle życia w kurorcie. Rozwiązawszy swoje problemy, bogatsze w kolejne doświadczenie, Ola i Sasza mogą odjechać w stronę zachodzącego słońca ku nowemu, dorosłemu życiu.

Tłumaczenie: Karolina Mieczkowska

Źródło: wonderzine.com

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.