Pierwszy Kanał uknuł intrygę o uczestnictwie kraju w muzyczno-politycznym konkursie w Kijowie. Z końcem tygodnia upływa termin, do którego Federacja Rosyjska powinna przedstawić wykonawcę, który będzie reprezentował kraj na konkursie „Eurowizji” w Kijowie. Zaplanowano, że 9 marca Kanał Pierwszy wyemituje program Niech mówią poświęcony możliwemu bojkotowi imprezy. Źródła „Nezawisimej Geziety” podają, że prawdopodobieństwo rezygnacji jest bardzo wysokie, lecz kwestia nie została jeszcze rozstrzygnięta.

 

Oficjalna przyczyna rezygnacji z uczestnictwa w konkursie może być związana z niemożnością zapewnienia bezpieczeństwa rosyjskim wykonawcom przez stronę ukraińską. Opowiedział o tym „Niezawisimej Gazietie” korespondent portalu o Eurowizji esckaz.com Michaił Kiesariew, dowiedziawszy się zdjęciach do programu Niech mówią Pierwszego Kanału. Miał być on poświęcony bojkotowi konkursu muzycznego. Nagranie zaplanowano na 6 marca, lecz potem je przełożono.

 

„Program miał zostać wyemitowany w tym tygodniu. Jego treści można się tylko domyślać, jednak jego możliwym celem jest przygotowanie opinii publicznej na to, że w tym roku Rosja może nie wystąpić na konkursie Eurowizji. A przecież nie można zrezygnować tak po prostu, w każdym razie trzeba wnieść opłatę za prawo do uczestnictwa, należy rozstrzygnąć kwestię dotyczącą transmisji konkursu, w szczególności półfinału, który odbędzie się 9 maja”, mówi Kiesariew.

 

Według niego, prawdopodobieństwo rezygnacji z uczestnictwa w konkursie jest dość wysokie. I składa się na to kilka przyczyn: „Po pierwsze, wygląda to dziwnie, gdy najpierw wszystkie główne kanały telewizyjne donoszą o prawdopodobieństwie masowych zamieszek oraz aktów terrorystycznych w Kijowie, a potem jak gdyby nigdy nic się nie stało, jedzie tam nasza delegacja. Po drugie, 13 marca to ostateczny termin, gdy organizatorom Eurowizji można przedstawić informacje o wybranym wykonawcy, piosenkę wraz z teledyskiem, pełny pakiet dokumentów. Zostaje bardzo mało czasu”.

 

Nawiasem mówiąc, jeżeli emisja zostanie odwołana, to można przypuszczać, że do bojkotu jednak nie dojdzie. Na podjęcie decyzji zostało kilka dni. Do tego też nie wiadomo nic na temat wyboru wykonawcy bądź piosenki na konkurs. Jeden z niewielu znanych kandydatów, wokalista Aleksandr Panjatow, w wywiadzie na stronie Dni.ru stwierdził, że „sytuacja wydaje się skomplikowana zarówno z perspektywy Ukrainy, ja i z perspektywy Rosji”: „Może warto byłoby przenieść konkurs do jakiegoś neutralnego kraju, do innego miasta, na przykład do Londynu. Albo po prostu zbojkotować Eurowizję”. Drugi wariant – pojechać do Kijowa z piosenką z pojednawczym przesłaniem, ale kto na to pozwoli i gdzie ta piosenka?

 

Kiesariew poinformował „Niezawisimą Gazietę”, że Panajotow jest osobą możliwą do zaakceptowania, ma pochodzenie ukraińskie. Jednakże na nagranie programu zaproszeni zostali ludzie, którzy wcześniej wzywali do rezygnacji z uczestnictwa w Eurowizji. Na przykład, deputowani Dumy Państwowej z ramienia „Jednej Rosji” Josif Kobzon i Witalij Milonow. Miłonow, przypomnieć należy, wezwał już dyrektora generalnego Pierwszego Kanału rosyjskiej telewizji Konstantin Ernsta do nie wysyłania nikogo na ten konkurs, zaznaczając, że rosyjscy mężczyźni nie mogą swobodnie udać się na Ukrainę a na południowym-wschodzie w ogóle trwa wojna. Milonow potwierdził zaproszenie do studia i wyraził nadzieję, że Rosjanie do Kijowa nie pojadą.

 

Przypomnieć należy, że inicjatywy Milonowa czasem realizowane są w praktyce. A w powyższych wypowiedziach polityka jest ziarno racjonalności. Doskonale widać, że państwowa telewizja dostała przyzwolenie na „moczenie” Ukrainy w całej swojej ofercie programowej. Przy czym i sama władza podejmuje nieprzyjazne działania – przyznaje paszporty Donieckiej oraz Ługańskiej Republiki Ludowej, obiecuje wsparcie nacjonalizowanym w tych nieuznawanych republikach ukraińskim przedsiębiorstwom itd. Niewykluczone, że Ukraina zrekompensuje sobie na państwowej propagandzie niewystarczający obecnie obraz wielkości wroga zewnętrznego. Przypomnieć należy, że występujący deficyt powstał z powodu zbyt powściągliwej pozycji rządzących w Rosji w kontaktach z USA. Na tle opowieści w telewizji o trudnym życiu narodu ukraińskiego, które demaskują „banderowski rząd” i bezpośrednio prezydenta Petra Poroszenkę, reportaże o przyjeździe rosyjskiej delegacji do Kijowa mogą spowodować u telewidzów tak zwane przełamanie stereotypów.

 

Przy czym całkiem możliwe, że bojkot zostanie przedstawiony jako inicjatywa oddolna, a przecież na „prośby zwykłych obywateli” władza zareaguje. Wcześniej rzecznik prezydenta Dimitrij Pieskow, poinformował, że „wziąwszy pod uwagę wybór miejsca przeprowadzenia tego konkursu i możliwe problemy związane z kwestią bezpieczeństwa, nieprzyjazny stosunek niewątpliwie oczywiste są powody do niepokoju”. Jednak na Kremlu nie podejmowano decyzji na ten temat, powtórzył Pieskow.

 

Ekspert opowiedział już „Niezawisimej Gazietie” o tym, że mimo wszystko Rosjan przygotowuje się do tryumfalnej rezygnacji z udziału w konkursie. W czasach sowieckich było tak z bojkotem olimpiady w Los Angeles, który nie przyniósł nic dobrego ani krajowi, ani sportsmenom. Wręcz przeciwnie, wszystko świadczy o powrocie do czasów zimnej wojny, gdy każde przedsięwzięcia sportowe i muzyczne postrzegano jak pole bitwy, uważa zastępca dyrektora Centrum Technologii Politycznych, Aleksiej Makarkin. „Niedawno komentowano u nas w telewizji w stylistyce zimnej wojny Mistrzostwa świata w szachach, choć w zasadzie one nikogo nie interesowały – mówi ekspert – Eurowizję postrzega się jako kolejne starcie, które z dużą dozą prawdopodobieństwa Rosja przegra. Więc po co tam jechać? – Społeczeństwo, jak jest o tym przekonany Makarkin, poprze bojkot konkursu. Tym bardziej że „propaganda z pewnością przedstawi sprawę w taki sposób, że tak oto daliśmy im nauczkę, a bez naszego udziału i żadnej intrygi nie będzie”.

Autor: Aleksiej Gorbaczow

Tłumacz: Marta Jabłońska

Źródło: http://www.ng.ru/politics/2017-03-07/1_6943_boykot.html

 

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.