Jezioro Karaczaj, na południu od Uralu, to najbardziej niebezpieczne miejsce na świecie. Przebywając w jego pobliżu, w ciągu niecałej godziny można otrzymać śmiertelną dawkę promieniowania.

W latach czterdziestych ubiegłego wieku, Majak- rosyjska tajna fabryka produkująca broń jądrową, wybudowana została, by można było pozyskiwać pluton do radzieckiego projektu bomby atomowej.

Fabryka była umiejętnie ukrywana. Świat dowiedział się o niej dopiero 50 lat później, za sprawą Borysa Jelcyna. Kiedy prawda wyszła na jaw, zachodni naukowcy, którzy dotarli do Karaczaja ogłosili to przepiękne jezioro najbardziej skażonym miejscem na świecie. I tak jest do dziś.

Karaczaj stało się składowiskiem odpadów radioaktywnych i nie tylko ono zostało skażone. Otaczające je tereny, powietrze i woda również. O 21% wzrosła tam zachorowalność na raka, o 41% zachorowalność na białaczkę, rodzi się o 25% więcej dzieci z wadami.

Poziom radioaktywności jeziora to około 4.44 EBq (Bekerele)- 3.6 Cezu-137 i 0.74 Strontu-90.

Dla porównania, katastrofa w Czarnobylu uwolniła od 5 do 12 EBq, ale tamto promieniowanie nie skoncentrowało się w jednym miejscu.

Poziom radiacji w pobliżu skażonego jeziora wynosi 600 rentgenów na godzinę. Zdaniem amerykańskich ekspertów ds. ochrony zasobów naturalnych z Waszyngtonu to wystarczy, by w przeciągu godziny narazić człowieka na śmiertelną dawkę promieniowania.

Tereny wokół jeziora zostały zamknięte dla zwiedzających. Już samo zbliżenie do akwenu grozi bowiem niebezpiecznymi konsekwencjami.

Tłum. Emila Liberda 

Źródło : Businessinsider-T.V

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.