Liczba zagranicznych turystów, przyjeżdżających do stolicy Rosji, znacznie wzrosła w stosunku do ubiegłego roku. Czego poszukują, co ich pasjonuje, wzbudza zainteresowanie, czego się boją, jakie stereotypy rozpowszechniane są w innych państwach na temat Rosji i jej mieszkańców? Odpowiedzi na te i inne pytania udzielili przewodnicy, towarzyszący gościom zza granicy. Pierwszą osobą, która przekazała nam informacje na temat swoich „podopiecznych”, była przewodnik i tłumacz Natalia Bierwial Przedstawiamy jej wypowiedź.

 

Co turyści wiedzą o Rosji?

Większość osób przyjeżdżających z Francji ma bardzo mgliste pojęcie o Rosji, a szczególnie o Moskwie. Praktycznie nie znają historii państwa. Wiedza w tym zakresie ogranicza się do tego, że pamiętają, iż były w Rosji wybitne postacie takie, jak Piotr I, Katarzyna Wielka, Mikołąj II, po czym nastąpił okres radziecki. A jak powstawało i formowało się państwo rosyjskie - to już dla większości wielka niewiadoma.

Trzeba jednak zaznaczyć, że wielu turystów bardzo interesuje się Putinem. Chętnie pytają o niego, szczególnie ważna jest dla nich opinia innych na temat Władimira Władimirowicza. Sami zaś mają złe zdanie zarówno o Putinie, jak i polityce kraju.

Przed wyjazdem do Rosji Francuzi starają się zapamiętać chociażby kilka podstawowych słów i wyrażeń w języku rosyjskim. Tym sposobem wyrażają szacunek do mieszkańców odwiedzanego państwa. W ich postrzeganiu Rosjanie to chłodni, zdystansowani ludzie, którzy rzadko się uśmiechają.

 

Jak zagraniczni goście spędzają czas w Moskwie?

Młodzi Francuzi nie przepadają za zwiedzaniem miasta w zorganizowanych grupach turystycznych. Wolą nawiązywać kontakty z lokalnymi mieszkańcami, spacerować w ich towarzystwie i od nich uzyskiwać wiadomości na tematy, które ich interesują w sposób szczególny. Osoby starsze z kolei lepiej czują się w swoich grupach.

Zasadniczo turyści z Francji są uprzejmi, grzeczni, kulturalni, nie zaś ordynarni, roszczeniowi czy grubiańscy, jak przyjezdni z Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich lub niektórzy wycieczkowicze z Grecji lub Włoch. Mają jednak swoje wymagania: gdy tylko coś im nie pasuje, od razu wyrażają niezadowolenie, wystawiają negatywne opinie.

 

Stereotypy

Wielu turystów wciąż ma przekonanie, że Moskwa to miasto, gdzie przez całą zimę temperatura sięga -20 stopni, a latem bywa tu chłodno jak w Norwegii czy na północy Rosji.

Nie mają pojęcia, że są u nas francuskie piekarnie z francuskimi wypiekami, że pijemy też kawę cappuccino i inne europejskie napoje, jemy pizzę, pesto, sushi. Często dopytują, czy jest u nas to czy siamto, czy można kupić croissanty, czy robimy sobie pikniki, jadamy kiełbasy, sery, pijemy wino. Bywają zaskoczeni, gdy spacerując po Moskwie widzą francuskie sklepy, kawiarnie i szyldy.

Wydaje im się, że nadal dominującą jest radziecka architektura, nie ma placów, współczesnych sklepów, restauracji, pięknych parków. Myślą, że nic się u nas nie zmieniło na przestrzeni kilkudziesięciu lat, dlatego obraz współczesnej Moskwy, to dla nich wielkie zaskoczenie. Przyznają, że jest to przepiękne miasto, dorównujące europejskim stolicom.

Co przyciąga uwagę przyjezdnych z Francji?

Turyści chętnie zwiedzają Muzeum Historii Gułagu, Bunkier Stalina, Muzeum Żydowskie i Centrum Tolerancji. Niektórzy nie odmawiają sobie nawet kieliszka wódki, dlatego bywają gośćmi słynnych pijalni alkoholi. Miejsca najbardziej oblegane, to oczywiście Plac Czerwony, Park Zaryadye, Park Gorkiego, Kuznieckij most, Galeria Tretiakowska, Ogólnorosyjskie Centrum Wystawowe, Kolomenskoye, Carycyno. Nie lada atrakcją są też przejażdżki moskiewskim metrem.

Co wyróżnia francuskich turystów?

Francuzi nie lubią biegać po muzeach, zabytkach, nie usiłują naprędce zobaczyć wszystkiego, co warte by było uwagi. Powoli, bez pośpiechu koncentrują się na zwiedzanych miejscach, a między poszczególnymi punktami programu turystycznego, chętnie idą na kawę i coś przekąsić. Bardzo ważne jest dla nich przestrzeganie godzin posiłków.

Wolą odłożyć lub zrezygnować całkowicie ze zwiedzenia jakiegoś muzeum, aniżeli nie zjeść czegoś o określonym czasie. Francuzi to prawdziwi smakosze, potrafią spędzić w restauracji minimum godzinę, by delektować się różnorodnością lokalnej kuchni. Znając ich mentalność, niejednokrotnie jestem zmuszona zmieniać program wycieczki, wykluczyć pewne miejsca, które były do obejrzenia w planie.

Jedzenie

Każdy Francuz wie i ściśle trzyma się tego, że obiad należy zjeść pomiędzy godziną 12.00 a 14.00, a kolację 19.00 - 21.00. Pominięcie obiadu, a zamiast tego zjedzenie posiłku wieczorem, nie wchodzi w rachubę.

Mieszkańcy Francji bardzo cenią sobie kuchnie z rożnych stron świata, nic więc dziwnego, że przyjeżdżając do Rosji nastawiają się na smakowanie naszych tradycyjnych dań. Szczególnie w ich gusta smakowe trafiają barszcz, kapuśniak, sałatki- winegret, z oliwkami, śledź pod pierzynką, torty - „Napoleon”, „Medovik”, „Praga”. Rosyjskie sery również się cieszą uznaniem. Francuzi są jednak przekonani, że nie byliby w stanie odżywiać się specjałami rosyjskimi na co dzień.

Jest danie, które nie budzi entuzjazmu zagranicznych gości. Nie przepadają za kaszą gryczaną. Oprócz tego nie lubią deserów na bazie ciasta z kremem; preferują ciasto francuskie i desery w postaci kremów.

Lubią też kuchnię uzbecką, którą mogą się także u nas rozkoszować. W czasie pobytu w Rosji Francuzi rzadko jedzą posiłki w tradycyjnych europejskich restauracjach. Nasza kuchnia wiedzie prym.

 

Boris Voytsekhovskiy

Tłumaczenie: Noemi Grześkowiak

Źródło: https://moslenta.ru/preview/city/byvaet-prosyat-vodochku.htm

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.