Fot. RIA Novosti. Maksim Blinow

Stoliczne władze ogłosiły, że w tym roku Moskwa w pełni skupi się na budowie domów nowej generacji z wielkiej płyty. W tym celu zostały opracowane projekty i plany, które mają urozmaicić typową zabudowę.

Na całym świecie budynki z wielkiej płyty odchodzą do lamusa, gdyż uważane są jako obiekty moralnie i funkcjonalnie przestarzałe. Jednakże, na przykład, w Moskwie stanowią 60% zasobów mieszkaniowych, a prawie połowa nowych mieszkań jest budowana w duchu technologii sprzed pół wieku. Obszary zabudowane wielokondygnacyjnymi obiektami nie można nazwać atrakcyjnymi również i z estetycznego punktu widzenia. Pojawia się zatem pytanie: czy typowe „mnogoetażki” (wielopiętrowe budynki z wielkiej płyty, masowo budowane w ZSRR – przyp. tłum.) można uznać za architekturę?

Od Piotra I do Le Corbusiera

Większość mieszkańców byłego obszaru postsowieckiego postrzegają domy z wielkiej płyty jako integralną część minionej epoki. W rzeczywistości tego typu zabudowa pojawiła się w Rosji na długo przed rewolucją. Po raz pierwszy ten system wypróbował car Piotr I w Sankt-Petersburgu.