Pierwszy prezydent Ukrainy, Leonid Krawczuk (1991-1994), nie wyklucza rozwoju wydarzeń, w których siły pokojowe Narodów Zjednoczonych nigdy nie wejdą do okupowanej przez Rosje Donbasu.

Polityk wyraził swoje myśli podczas czwartego Bałtyckiego Czarnego Forum byłych prezydentów i mężów stanu Ukrainy, Polski, Mołdawii, Litwy i Łotwy, które odbyło się w piątek, 23 lutego w Kijowie,

Były prezydent nie wierzy, że "niebieskie hełmy" pojawią się na okupowanym wschodzie kraju, ale jeśli się pomyli, misja pokojowa powinna pozytywnie wpłynąć na sytuację w naszym kraju.

Według Krawczuka, jeśli siły pokojowe nie pomogą Ukrainie, to przynajmniej utorują drogę do nowych rozwiązań pokojowych.

Przypomnijmy, że niemożliwe jest przewidzenie procesów reintegracji okupowanego Donbasu i de facto anektowanego Krymu bez zmiany polityki Federacji Rosyjskiej. Projekty dotyczące reintegracji Donbasu faktycznie zapewniają jedynie ramy regulacyjne, które dotyczą głównie relacji biznesowych.

Przypominamy również, że większość ekspertów uważa, że ​​obecna sytuacja utrzyma się w okupowanej przez Rosję- na wschodzie Ukrainy, a także na Krymie w nadchodzących latach. Co najmniej 40% ekspertów badanych przez wschodnioeuropejską inicjatywę badań nad bezpieczeństwem uważa, że ​​półwysep krymski utrzyma status quo, a 23% nie wyklucza, że ​​reżim Putina będzie nadal gromadził tam broń.

A amerykański generał Ben Hodges powiedział, że ukraińskie władze często sprawiają, że państwo jest podatne na agresora. Jest przekonany, że rozwiązanie konfliktu w Donbasie jest możliwe tylko drogą dyplomatyczną, a nie militarną.

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.