Ze względu na niską jakość Polska bezterminowo wstrzymała tranzyt ropy naftowej typu REBCO systemem rurociągów Przyjaźń.

Jak powiadomił PERN, operator polskiego odcinka rurociągu Przyjaźń, odbiór ropy został wstrzymany od godz. 22.00 czasu warszawskiego ( 23.00 czasu mińskiego) w środę (24 kwietnia).

W liście PERN stwierdza: „Zgodnie z raportami otrzymanymi od naszych klientów, żadna z rafinerii zlokalizowanych na rurociągu Przyjaźń nie może przejąć swoich instalacji i przetworzyć ropy za pomocą takich wskaźników, jakie są obecnie dostarczane do punktu dostawy Adamowo” (granica polsko-białoruska- przyp. red.)

Raport pokazuje, że zawartość związków chloroorganicznych w dostarczanej ropie naftowej do trzydziestu razy przekracza wartości graniczne. Poziom zanieczyszczenia „stwarza ryzyko poważnej awarii przemysłowej zarówno dla rafinerii, jak i dla PERN”. Dlatego Polska podjęła decyzję o wstrzymaniu odbioru ropy.

Białoruski operator rurociągu naftowego Gomeltransneft Drużba wskazuje, że kontynuowany jest tranzyt ropy w kierunku Ukrainy dla rafinerii: Czech, Słowacji i Węgier. W ciągu 4-5 dni niskiej jakości ropa dotrze do punktów dostaw na Węgrzech i Słowacji.

Jak przypomina portal tut.by,19 kwietnia koncern Belneftekhim ogłosił „gwałtowne pogorszenie” jakości rosyjskiej ropy klasy Ural, która płynie przez rurociąg Przyjaźń. Federacja Rosyjska potwierdziła istnienie problemów i wyraziła nadzieję, iż „sytuacja z jakością ropy powinna zostać znormalizowana do poniedziałku lub wtorku następnego tygodnia”.

W rafinerii ropy naftowej w Mozyrzu stwierdzono 22 kwietnia, że rosyjskie surowce niskiej jakości doprowadziły do awarii drogiego sprzętu.

23 kwietnia Białoruś zawiesiła eksport lekkich produktów naftowych na Ukrainę, Polskę i kraje bałtyckie, a Belneftekhim poinformował, że rosyjska ropa o wysokiej zawartości związków chloroorganicznych zaczęła napływać do Europy i Ukrainy- pisze portal tut.by.

24 kwietnia w Naftan odnotowano, że pompowanie ropy naftowej, spełniającej standardy technologiczne, rozpoczęło się wzdłuż północnej gałęzi rurociągu. W rafinerii ropy naftowej w Mozyrzu sytuacja pozostaje taka sama- ropa przybywa z wysoka zawartością związków chloroorganicznych.- informuje portal.

„Mińsk zbyt dramatyzuje problem”- tak twierdzą rosyjscy eksperci. Oszacowali bowiem ilość zepsutego oleju na 100-300 tysięcy ton. Cena ropy Ural wynosi 71,86 USD za tonę. Całość szacuje się na 52,6-158 mln USD.

Białoruś nie wypowiedziała się o sumie strat.

Belneftekhim ogłosił, że 24 kwietnia opracowano program usuwania „brudnej” rosyjskiej ropy z białoruskiego odcinka rurociągu Przyjaźń. Wg koncernu ilość niskiej jakościowo ropy przekracza już milion ton.

 

Monika Szymańska

Źródło: tut.by

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.