Kamieniołomy kredowe od niedawna są najpopularniejszą „dziką” atrakcją Białorusi. W kamieniołomach wydobywano kiedyś kredę, ale po zaprzestaniu ich eksploatacji, wypełniły się wodą, która przybrała lazurowo-szmaragdowy kolor z powodu zawartości kredy. Wraz z kolorem wody, wysokie strome brzegi z młodymi drzewami i ogromnymi kamieniami, podobnymi do meteorytów, tworzą niewiarygodny krajobraz. Obecnie wyrobiska mają długość od 1 do 4 km, a głębokość sięga od 10 do nawet 50 metrów i są wypełnione rybami. Z czasem pojawiały się pomysły na zbudowanie wokół kredowych zagłębień wyposażonych parkingów i plaż, niestety na dzień dzisiejszy są uznawane za obszar wysokiego zagrożenia, a przebywanie tam jest zabronione. Nad bajkowymi jeziorami od czasu do czasu dochodzi do tragedii – niestałe brzegi obsypują się do wody. W rzeczywistości te ostrzeżenia nie powstrzymują ludzi przed odwiedzeniem tak niesamowicie pięknego miejsca, a nuta niebezpieczeństwa przyciąga jeszcze więcej turystów.

Władze Grodna postanowiły problem “uprzątnąć” – turkusowe jeziora miały zostać wysypiskiem śmieci, ale mogło to doprowadzić do skażenia wód podziemnych, więc padł pomysł je zakopać. Wołkowysk jednak znając popularność zbiorników, wybrał rozwiązanie prowizoryczne – zakaz kąpieli i przekopanie dróg dojazdowych.

Białoruskie Malediwy niestety niedługo mogą zniknąć z listy atrakcji Białorusi. Chyba, że znajdą się środki na zabezpieczenie brzegów co umożliwi bezpieczne spędzanie tam czasu i zapewni większy napływ gości z innych państw.

Jeszcze 10 lat temu tylko nieliczni wiedzieli o istnieniu malowniczych wyrobisk kredowych w pobliżu Krasnosielska. Ale popularna plotka wykonuje swoją pracę - teraz dziesiątki i setki Białorusinów przyjeżdża tam odpocząć. Nie trzeba dodawać, że w kraju, w którym nie każdy może sobie pozwolić na odwiedzenie prawdziwych Malediwów, weekendy spędzane na szmaragdowych i turkusowych jeziorach, mogą być jednym z najbardziej żywych wrażeń z wakacji i zapewnić „turystom” wyjątkowe zdjęcia.

Mieszkanka Brześcia wypowiedziała się na temat tego uroczego miejsca w następujący sposób: „ Wraz z przyjaciółmi słyszałam o tym pięknym zakątku od dłuższego czasu, ale cały czas czegoś nam brakowało aby się tam wybrać i przekonać w prawdziwości zdjęć krążących w Internecie, które tak łatwo można znaleźć jeśli wpisać w wyszukiwarkę „Białoruskie Malediwy”. Ale tego lata w końcu się zdecydowaliśmy. Byliśmy całkowicie zszokowani tym, co zobaczyliśmy! Po prostu zapierające dech w piersiach krajobrazy. Ale od razu dodam, że w rzeczywistości kąpiel w takich kamieniołomach jest zabroniona, ponieważ brzegi mogą się zapaść, a ja osobiście uważam, że gdyby to było naprawdę niebezpieczne, to już dawno znaleziono by sposób na zabezpieczenie tego miejsca przed ludźmi! ”

Polina Ramnionak

 

Państwo: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
11 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.