W regionach powstają listy specjalistów gotowych do przeprowadzki, by pracować w wiejskich szkołach.

Ministerstwo Edukacji rozesłało pismo do miejscowych organów szkolnictwa z prośbą o przekazanie informacji o gotowości do realizacji programu „Ziemski nauczyciel”. Przypomnijmy, że zainicjował go prezydent Władimir Putin w swoim lutowym przemówieniu do Zgromadzenia Federalnego. Nauczyciel, który w ramach programu przeprowadzi się na wieś bądź do małego miasteczka w celu nauczania dzieci
w miejscowej szkole, otrzyma milion rubli z budżetu federalnego. Minęło pół roku
i zostały podjęte pierwsze kroki. Urzędnicy zaczynają tworzyć listy chętnych.

Według danych statystycznych, do których odwołuje się minister edukacji Olga Vasiljeva, z 42 tys. szkół, 26 tys. to szkoły wiejskie i w nich właśnie ma miejsce trudna sytuacja z kadrami pedagogicznymi. Miejscowe budżety nie są w stanie zatrzymać młodych pedagogów wywodzących się z miejscowej ludności. Innych specjalistów nie sposób zachęcić do przyjazdu. W związku z tym na dzień dzisiejszy brakuje tam 12 tys. nauczycieli. Często specjaliści przeprowadzając się na wieś nie są w stanie pozwolić sobie na kupno lokum, a mieszkanie bądź dom mają zapewnione jedynie na jakiś czas. Wybudowanie swojego domu nie jest realne,
w większości regionów Rosji wynagrodzenie nauczyciela nie przekracza 20 tys. rubli. Wielu z nich, według oficjalnych danych, pracuje na 1,5-2 etaty niezgodnie ze swoją specjalizacją, wskutek czego poziom nauczania się pogarsza. Na chwilę obecną w szkołach wiejskich najbardziej brakuje nauczycieli języków obcych, fizyki, matematyki i biologii.

Niedawno szkoły państwowe otrzymały pisma od Ministerstwa Edukacji z prośbą o ogłoszenie gotowości do uczestnictwa w programie „Ziemski nauczyciel” na lata 2020-2022. Program ten ma być budowany analogicznie do programu „Ziemski lekarz”. Za przeprowadzkę do niewielkich miast i wsi pedagodzy będą otrzymywać jednorazową wypłatę w wysokości 1 mln rubli. Środki pieniężne mają być przeznaczone na zakup lokum, materiałów na budowę domu lub spłatę hipoteki. Prezydent zaproponował, by wystartować z programem na początku 2020 roku. Polecił rządowi FR zimą 2019 roku zająć wprowadzaniem odpowiednich zmian
w prawodawstwie. Przewiduje się, że pieniądze otrzymają ci, którzy będą spełniać określone wymagania. Zgodnie z nimi wiek nauczyciela nie może przekraczać 35 lat. Osoba przeprowadzająca się obowiązkowo powinna mieć wyższe profesjonalne wykształcenie oraz podpisaną umowę z dyrekcją szkoły na minimum 5 lat.

Minister Vasiljeva już zaproponowała, by nie ograniczać się do zaproponowanych ram wiekowych. Argumentowała to faktem, że życie na wsi ma wolniejsze tempo, co nie do końca odpowiada temperamentowi młodych osób. Dokument został również skrytykowany za niejasności. Nie została w nim omówiona wielkość miejscowości, okres odpracowania przez specjalistę jednorazowej dotacji, a także możliwość jej podwojenia, w przypadku, gdy w jednej rodzinie jest dwóch nauczycieli.

W zasadzie kroki rządu nie są niczym nowym. Już w czasach sowieckich problem deficytu kadr pedagogicznych był rozwiązywany poprzez zapewnianie przyjezdnym miejsca zamieszkania. Przypomnijmy szczegóły: wówczas wybór kierunków był ograniczony i wykształcenie pedagogiczne było faktycznie masowym wyższym wykształceniem. W instytutach panowała zasada celowego doboru: osoby pochodzące ze wsi przyjmowano chętniej na kierunki pedagogiczne. Absolwenci fakultetów pedagogicznych mieli obowiązek odpracowania jakiegoś czasu na wsi. Wciąż jednak te cudowne środki nie pomagały – po odpracowaniu koniecznego okresu młodzi specjaliści w większości wyjeżdżali do miast. Od tamtych czasów życie na wsi niewiele się zmieniło – wystarczy wybrać się na spacer, by się o tym przekonać. To wszytko rodzi przypuszczenia, że milion do ręki dla nauczyciela ogólnej sytuacji nie poprawi. Nawet jeśli by spróbować dodać do tego bezpłatny licencjat dla osób ze wsi, doktorat, przeszkolenie i przyspieszoną karierę. Zmiany są potrzebne, ale najwyraźniej inne. Możliwe, że w samej wsi lub w obrazie jej mieszkańca.

Dodatkowo ryzyko korupcji przy wprowadzeniu programu jest duże. Więcej będzie o tym wiadomo później, jak już on ruszy. Schematy wyprowadzania środków zazwyczaj rodzą się w miarę realizacji projektu.

Krytycy programu obecnie coraz częściej przypominają o tym, że nie rozwiązuje on głębokich problemów. Już samo pojawienie się podobnego programu i tak wysokiej materialnej pomocy dla nauczyciela świadczy o tym, że danego człowieka czekają wyrzeczenia. Organizatorzy programu rozumieją więc, że osoba przeprowadzająca się będzie musiała w dużym stopniu zrezygnować z tego co ma: dobrodziejstw cywilizacji, możliwości rozwoju zawodowego, postępu technicznego, wolnego czasu, i na koniec z rozwoju osobistego. To jak więzienie na 5 lat, nawet jeśli za duże pieniądze. Pierwszy zastępca przewodniczącego Komitetu ds. Edukacji i Nauki Dumy Państwowej, Oleg Smolin, oświadczył, że analogiczny program „Ziemski lekarz” miał wiele niedociągnięć. Na przykład, lekarze, po otrzymaniu wypłaty za przeprowadzkę na wieś, kupowali mieszkania w mieście, odpracowywali na wsi określoną w umowie ilość lat i wracali do swoich mieszkań. Zresztą, jak opowiedziano nam w kuluarach Ministerstwa Edukacji, kolejka po milion na chwilę obecną się nie ustawia. Wszyscy badają sytuację…

 

Autor: Елена Герасимова

Tłumaczyła: Natalia Uryga-Prokhorenko

Żródło: http://www.ng.ru

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
11 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.