Współczesny świat oferuje nam wiele sposobów na odmładzanie organizmu. Czy są one skuteczne? A może odpowiedzi warto szukać w historii?

 

Siergiej Woronow (fr. Serge Voronoff)

Kiedy w ZSRR bohater "Psiego serca" profesor Preobrażeński walczył przeciw uсiskowi, starając się zachować swoje luksusowe mieszkanie, jego realny prototyp Serge Voronoff mieszkał we wspaniałym zamku w Europie, prowadził dostatnie życie i był najbardziej znanym chirurgiem na świecie. Pisali o nim w gazetach, śpiewali z estrady, opowiadali dowcipy. Woronow pisał artykuły naukowe dla słynnego magazynu medycznego "The Lancet" i edukacyjne, które były zamieszczane w radzieckim czasopiśmie "Ogoniok". Jego teksty drukowano, pomimo wyraźnie nieproletariackiego stylu życia autora. Władze sowieckie były gotowe pogodzić się z tym, ze względu na to, że Woronow był bardzo wartościowym człowiekiem, niosącym pożytek dla innych. Wykonywał operacje odmładzające, polegające na przeszczepie tkanek jąder małpy do jąder mężczyzn.

Z punktu widzenia techniki chirurgicznej, operacja nie była skomplikowana, sam Woronow nazywał ją szczepieniem. Starzejąca się elita światowa gotowa była płacić miliony za zabieg i długo wyczekiwać w kolejce do lekarza z Rosji, natomiast elita sowiecka darzyła go wielkim szacunkiem. Pamiętano o tym, że w wieku 18 lat emigrował on z carskiej Rosji. Woronow wiele podróżował po świecie, robił operacje osobom wysokiej rangi, nawet rządzącym. Naturalnie, większość nazwisk pacjentów-polityków została objęta tajemnicą, ale dokładnie wiadomo, że wśród nich był premier-minister Turcji. Być może w archiwach są jakieś dane o działalności tego wielkiego chirurga również na terenie Rosji.

Profesor Preobrażeński w bramach łapał psy do swoich doświadczeń, Woronow natomiast mógł sobie pozwolić na utrzymywanie hodowli małp, jednak brakowało mu zwierząt, tak wielki był popyt na jego usługi. Operacja przeszczepu przebiegała w następujący sposób: najpierw doktor pobierał od dawcy (małpy) cienkie skrawki tkanki jąder i od razu przeszczepiał je do moszny biorcy (człowieka). Dziś dla nas jest zupełnie jasne, że obca tkanka nie mogła się przyjąć. Być może, u niektórych pacjentów przez jakiś czas wydzielane były męskie małpie hormony. Nie mogło to jednak trwać długo. Organizm walczył z obcą tkanką , a na jej miejscu pozostawała jedynie zwykła nieaktywna tkanka łączna. W tamtych latach nie było wiedzy na temat hormonów płciowych, twierdzono, że istnieją pewne aktywne faktory, które czynią organizm młodszym. Prowadzono obserwacje, dotyczące przekształcania się tkanki jąder w tkankę łączną.

Woronow był też silnie krytykowany. Jeden z jego zwolenników, węgierski chirurg Max Thorek już w 1923 r. (czyli 3 lata po rozpoczęciu operacji przez Woronowa) publicznie oświadczył, że termin "odmłodzenie" jest używany nieprawidłowo. Organizm wcale nie staje się młodszy i można mówić jedynie o jego pewnego rodzaju regeneracji.

 

Błąd laureata

Krytykowano również głównego konkurenta Woronowa — austriackiego fizjologa Eugena Steinacha, który sześciokrotnie był nominowany do Nagrody Nobla, ale ostatecznie jej nie otrzymał. Jego osoba najbardziej jest kojarzona z tzw. "operacją Steinacha", która polega na podwiązaniu nasieniowodów w celu antykoncepcji dla mężczyzn. Steinach uważał, że metoda ta prowadzi do atrofii tej części jądra, w której rozwijają się komórki płciowe i do przerostu innej części, która produkuje substancje, zwiększające siłę i młodość (dziś wiemy, że są to hormony płciowe). Swoją teorię Steinach próbował potwierdzić za pomocą doświadczeń na zwierzętach. Był to wówczas bardzo popularny sposób odmładzania.

Steinach zaczął wdrażać daną metodę wcześniej niż Woronow. Wśród jego pacjentów było też wiele znamienitych osób, między innymi Sigmund Freud. Wielką sławę przyniósł mu irlandzki poeta i noblista William Butler Yeats - operację przeszedł w wieku 69 lat, po czym stwierdził, że wróciły mu siły twórcze i popęd seksualny, które, jak mu się wydawało, nie opuszczą go aż do śmierci. Zdaniem krytyków literackich naprawdę można było dostrzec renesans jego poezji. Według lekarzy sytuacja wyglądała jednak inaczej.

Operacje odmładzające przede wszystkim miały prowadzić do tego, by pacjent stał się o 10-20 lat młodszy, a odczuwał to poprzez odzyskanie dawnej energii, siły mięśniowej, umysłowej, ale nie seksualnej. Czasami nawet i to ostatnie udawało się osiągnąć, o czym świadczą zachowane zapiski.

Steinach był fizjologiem i nie posiadał dyplomu lekarskiego, w związku z czym nie mógł samodzielnie przeprowadzać operacji. Podejmowali się ich bliscy jemu chirurdzy, znani specjaliści, a on sam zwykle starał się je kontrolować pod kątem ideologicznym i podkreślał swój udział w leczeniu pacjentów. Początkowo, kiedy ludzie niezbyt chętnie chcieli się godzić na poddawanie się nowym nieznanym dotąd zabiegom, wykonywano je potajemnie, bez zgody pacjenta. Bywało, że przy okazji innej operacji, w tajemnicy dokonywano dodatkowo podwiązania nasieniowodów. Jeśli pacjent po wyjściu z kliniki czuł się znacznie lepiej, twierdzono, iż jest to właśnie efekt odmłodzenia. Dodatkowe interwencje medyczne usprawiedliwiano naukowym obiektywizm, rzekomo aby uniknąć efektu placebo: chory sam nie wiedział, że lekarze wykonali mu taki zabieg, a to oznacza, że jego poprawa to wynik interwencji chirurgicznej, a nie autosugestii. Podobnych przypadków w tym okresie było nie mało. Po prostu nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak medycyna wyglądała jeszcze jakiś czas temu. Bywały sytuacje, kiedy to lekarze w celach naukowych próbowali zarazić pacjentów bez ich wiedzy syfilisem lub innymi infekcjami.

Steinach, podobnie jak Woronow, dokonywał przeszczepu tkanek jąder, z tą różnicą, że nie robił tego w celu odmładzania. W taki sposób próbował zwalczać homoseksualizm. Podstawą leczenia były eksperymenty na zwierzętach. Steinach stwierdził, że samice po usunięciu jajników i transplantacji im jąder próbują zachowywać się jak samce.

 

 

Lekcja historii

Dlaczego wszystkie operacje narządów płciowych były tak popularne w pierwszej tercji XX wieku? I dlaczego zakończyły się nagle po 1935 r.? To właśnie tego roku z jąder po raz pierwszy wyodrębniono i prawie natychmiast syntetyzowano męski hormon testosteron. I cała ta "alchemia" wokół jakichś faktorów w jądrach została obalona. Wyjaśniło się, że młodość i funkcje seksualne u mężczyzn związane są właśnie z hormonami.

Dany etap rozwoju endokrynologii, zwany organoterapią, wówczas się zakończył. Transplantacja jąder i innych narządów wydzielania wewnętrznego, a także wprowadzenie substancji z nich (również praktykowane) okazały się zbędne i wręcz niebezpieczne. Można je było zastąpić po prostu hormonami. Nastała epoka terapii hormonalnej. Władza w medycynie zaczęła przechodzić od lekarzy do firm farmaceutycznych.

I znów nie obyło się bez dążenia do odmładzania. Tym razem rozpoczęto od płci pięknej. Od 1980 r. na Zachodzie miliony kobiet, u których rozpoczął się okres menopauzy, otrzymywały tzw. HTZ — hormonalną terapię zastępczą. Zalecano im do końca życia przyjmowanie żeńskich hormonów płciowych, które miały gwarantować drugą młodość. Zauważono, że w efekcie tego zaczęła się zmniejszać ilość zmarszczek, włosy stawały się jedwabiste , skóra delikatna, naczynia elastyczne, wzrastał popęd seksualny, nie było depresji. Wszystko to opisywano w artykułach naukowych i przedstawiano w reklamach, ale po niedługim czasie nastąpił przełom, gdyż HTZ powodowała wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi i udarów mózgu. Kobiety musiały zrezygnować ze stałego przyjmowania hormonów, a co za tym idzie - z tak upragnionej drugiej młodości.

Nieco później, na początku lat 1990-tych, rozpoczęto stosowanie hormonów płciowych u mężczyzn. Fakt, nie przywracają one młodości, ale odsuwają starość — poprawiają stan związany z wygasaniem funkcji seksualnych i hamują rozwój chorób przewlekłych, ponadto nie powodują takich komplikacji, jak HTZ w przypadku kobiet.

Jeśli chodzi o organoterapię, to terapia ta nie odeszła w zapomnienie, ale zamiast tkanek lub substancji z gruczołów wydzielania wewnętrznego, wykorzystywane są komórki macierzyste. I ponownie zaczyna się pogoń za odmładzaniem, a z metody tej korzysta głównie elita. W związku z tym wybuchają liczne skandale, należy jednak podkreślić, że równolegle nauką komórek macierzystych zajmują się poważni naukowcy. W historii wszystko się powtarza, jak widać w historii medycyny również.

 

Tłumaczenie: Noemi Grześkowiak

Źródło: http://www.aif.ru/society/science/tayna_vechnoy_molodosti_kak_v_sssr_lyudyam_pytalis_peresadit_organy_obezyan

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
6 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.