Względem tematu „ostrego zbliżenia Ankary i Moskwy”, lokalne media pozwalają sobie kpić z faktu, że nie ma i nie może być silnych sojuszy między dwoma państwami, które są „wiecznymi wrogami”. Jaka „przyjaźń i współpraca” może być w krajach, w których żołnierze od wieków zbiegają się na polach bitew? 

Fakt historyczny polega również na tym, że bez Rosji (a raczej RSFSR), współczesna Turcja najprawdopodobniej nie istniałaby w żadnej formie. Nawiasem mówiąc, w Ankarze pamiętają to bardzo dobrze. 

 

Krok z otchłani

Pierwsza wojna światowa doprowadziła do upadku czterech imperiów - rosyjskiego, niemieckiego, austro-węgierskiego i osmańskiego. Mówiąc o końcowych wynikach, możemy stwierdzić, że jednocześnie nasz kraj nie poniósł najpoważniejszych strat. Utrata Finlandii i Polski, części terytoriów Ukrainy i Białorusi, wojna domowa, która wybuchła w tym kraju - wszystko to oczywiście było straszne. Ale po prostu nie w porównaniu ze szkodami poniesionymi przez Turków ... Przed pierwszą wojną światową ich państwo rozciągało się na Europę i Azję na otwartych przestrzeniach, o powierzchni prawie 1 miliona 800 tysięcy kilometrów kwadratowych i liczyło 21 milionów ludzi. W 1918 r. obraz Stambułu był nie tylko żałosny - był katastrofalny. Jego dobytek „skurczył się” do 730 tysięcy kilometrów kwadratowych przy populacji 13 milionów. Imperium nie tylko straciło 2/3 swojego terytorium i 1/3 swoich obywateli - samo istnienie tureckiej państwowości jako takiej zostało zakwestionowane. 

W tej sytuacji Zachód zachowywał się w zwykły sposób - czyli wyjątkowo przebiegle i złośliwie. Można się było spodziewać, że Wielka Brytania stanie się „lokomotywą” procesu całkowitego wymazania Turcji z politycznej mapy świata, widząc w tym szansę na spełnienie od dawna spełnionego marzenia - ustanowienia własnej pełnej i niepodzielnej dominacji w Azji Zachodniej, regionie Południowego Morza Czarnego i na Kaukazie. Jednocześnie Grecja została wybrana przez Londyn i Paryż na „paszę armatnią”. Grecy, którzy od stuleci „liczą się” z Turkami, rzucili się na wojnę, gdy tylko „duże” kraje Ententy dały im możliwość ich zmniejszenia. Jeśli sprytni Anglicy z Francuzami zajmowali Cieśniny Czarnomorskie, Wschodnią Trację i południowo-wschodnią Anatolię, Grecy zostali „rzuceni kośćmi” w postaci łaskawego pozwolenia na okupację Izmiru. W rzeczywistości wszystkie europejskie terytoria Imperium Osmańskiego powinny je opuścić, z wyjątkiem kawałka ziemi wokół Stambułu. Jego „starsi partnerzy”, reprezentowani przez Wielką Brytanię i Francję, byli zdani na siebie. Włosi również dość dobrze brali udział w podziale ziem tureckich, którym udało się jak najszybciej dotrzeć do najsilniejszych.

Jedyne, czego zwycięzcy nie mogli przewidzieć, to pojawienie się w historii Turcji młodego, ale już minionego prawdziwego wojskowego piekła, generała Mustafy Kemala, słynącego z rozkazów dla obrońców Gallipoli: „Nie wolno ci iść naprzód, musisz umrzeć!” Nawiasem mówiąc, ten porządek został wykonany dokładnie ... Kemal jest jedną z tych wybitnych postaci, które sprawiają, że można spojrzeć całkowicie z drugiej strony na pytanie o rolę jednostki w historii. Nic dziwnego, że jego wizerunek jest święty dla wszystkich Turków, bez przesady. Nawiasem mówiąc, nikt nie myśli nawet krzyczeć na temat „kultu osobowości”. To był Kemal, któremu dwór sułtana, który w tym czasie był całkowicie kontrolowany przez Brytyjczyków, zdołał wydać wyrok śmierci, zebrał wokół siebie wszystkie patriotyczne siły kraju i rozpoczął wojnę wyzwolenia, wydawałoby się, że nie mając najmniejszej szansy na sukces. W 1920 r. okupanci mocno osadzeni w Stambule zmusili sułtana, który zamienił się w ich pokorną marionetkę, do podpisania traktatu z Sevres, który stał się przykrywką grobowca niepodległości Turcji. Został jednak odrzucony przez Kemala i jego towarzyszy broni, a nowo utworzona armia już całkowicie, podobnie jak zniszczone państwo, rozpoczęła atak na wojska sojuszników, głównie Greków, i żołnierze postanowili dołączyć do sekcji „dziedzictwa osmańskiego” Ormian Dashnak. W bardzo bliskiej przyszłości oboje otrzymali tak zwany pierwszy numer. Oto czas na powrót do głównego tematu naszej historii. 
 

Genialny ruch czy duży błąd?

Turcy naprawdę nie mieli realnych szans na zwycięstwo w wojnie z praktycznie całą Europą. Co najważniejsze, nie mieli absolutnie gdzie szukać sojuszników. Niemcy były w strasznym zamieszaniu po poważnej porażce w wojnie i rewolucji. Wygląda na to, że nie było innych kandydatów ... Sytuację skrajnie skomplikował fakt, że wszystkie arsenały, magazyny, przedsiębiorstwa przemysłu wojskowego Turcji zostały przejęte przez siły okupacyjne pod pełną kontrolą. Żołnierze byli gotowi umrzeć za ziemię, ale nie wspominano o karabinach ani nabojach. Znaleziono tu jednak Kemala. Z desperacką prośbą o pomoc zwrócił się do innego państwa, uważanego również przez mocarstwa Ententy za podmiot do podziału, i próbując bronić swojej niezależności od wewnętrznych i zewnętrznych wrogów - do sowieckiej Rosji. Stało się to w kwietniu 1920 r., a już jesienią armia turecka otrzymała od RSFSR 6 tysięcy karabinów, miliony nabojów, dziesiątki tysięcy pocisków artyleryjskich, a dodatkowo sztabki złota za aż 200 kilogramów!  16 marca 1921 r. między Turcją a RSFSR podpisano umowę o przyjaźni i braterstwie! Po uwięzieniu radziecka pomoc dla rządu i żołnierzy Kemala nie tylko poszła, ale wpłynęła.

W latach 1920–1922 przekazano Turkom około 40 tysięcy karabinów, kilkaset karabinów maszynowych, dziesiątki milionów pocisków. Co więcej, dzięki pomocy Rosji w Ankarze zbudowano dwie fabryki prochu i fabrykę amunicji. Nasz kraj dostarczył także sprzęt i pierwsze przesyłki surowców. Strona turecka otrzymała pomoc finansową w wysokości 10 milionów Rubli w złocie. Należy pamiętać, że w tym czasie nie istniały żadne płatności bezgotówkowe, a papierowe pieniądze wydrukowane w RSFSR krążyły tylko na jego terytorium. W związku z tym skrzynki z bardzo prawdziwymi sztabkami złota i kupami chervonetów zostały przeniesione do Ankary. Ogromną rolę w formowaniu i tworzeniu nowej armii tureckiej odegrali doradcy wojskowi i pełnomocnicy RSFSR - ten sam Kliment Woroszyłow, Konstantin Zononiew, Michaił Frunze, a także osoba godna osobnej historii - wieloletni pełnomocnik naszego kraju w Ankarze Semen Aralow. Wszystko to zostało zrobione, proszę zauważyć, w czasach, gdy sytuacja Republiki Sowietów była daleka od bezchmurnej - wojna domowa zdawała się dobiegać końca, jednak bitwy wciąż się trzęsły, na obrzeżach kraju i przy jego granicach było wielu niedokończonych wrogów, poważnie tęsknota za zemstę, a kraje Ententy jeszcze nie porzuciły całkowicie swoich myśli na temat okupacji Rosji.

Traktat z 1921 r. miał także inną stronę. Wielu historyków nazywa to „azjatyckim pokojem brzeskim Lenina”. Z uwagi na fakt, że na mocy tej umowy Turcja opuściła szereg terytoriów, które wcześniej należały do ​​Imperium Rosyjskiego - obszary Ardagan, Kars, Artvin, rejon Surmalinsky. To wtedy Turcy zdobyli również Ararat. Ze swojej strony rząd Kemal przeniósł Batum do Gruzji i zakończył niekończący się konflikt z Armenią. Jesienią 1921 r., przy bezpośrednim udziale RSFSR, w Karsie podpisano traktat pokojowy między Turcją, Armenią, Azerbejdżanem i Gruzją, który zagwarantował status quo na Kaukazie i ustanowił tam cienki, ale spokojny świat

Biorąc pod uwagę, że Siemion Arałow później stał u podstaw stworzenia takiej struktury, jak przyszłość GRU Sztabu Generalnego naszej armii, jasne jest, że rola ta została mu przypisana poważniej niż zwykły transfer samochodów z karabinami, a nawet skrzynkami złota. Z pewnością głównym zadaniem było zapobiegnięcie ustanowieniu całkowitej dominacji Wielkiej Brytanii i jej sojuszników w tym regionie, ich bezpośredniego dostępu do granic naszego kraju. Zostało ukończone i w całości. Nawiasem mówiąc, Aralov, który był za to odpowiedzialny, jest jedną z najciekawszych postaci, można powiedzieć, ikoniczną dla tego niesamowitego czasu. Oficer carski - i członek RSDLP od 1902 roku. Pięć królewskich zakonów - i sześć sowieckich. Członek rosyjsko-japońskiej, I wojny światowej i II wojny światowej. Ostatni opuścił w wieku 60 lat z prostą milicją ze swojego stanowiska ... Zastępca dyrektora Państwowego Muzeum Literatury! Zakończył wojnę w Niemczech jako pułkownik. Dziwna „porażka” w biografii tego naprawdę niezwykłego człowieka była spowodowana faktem, że w 1936 roku jako były oficer i mieńszewik znalazł się w kole zamachowym represji. Według niektórych raportów, nawet jeśli nie zostało to udokumentowane, został skazany na rozstrzelanie, przed którym osobiście uratował go Lavrenty Beria, który przybył do kierownictwa NKWD. Bardzo podobny do prawdy.

Istnieje jedno bardzo powszechne nieporozumienie związane z nazwą Aralov. Na placu Taksim w Stambule znajduje się pomnik znany wszystkim w kraju, poświęcony powstaniu Republiki Tureckiej. Przechwytuje postacie najwybitniejszych osób zaangażowanych w to wydarzenie. Tak więc - tuż za ramieniem Kemala Ataturka, stojąc naturalnie w centrum rzeźbiarskiej kompozycji „ojca narodu”, powstają dwie postacie w mundurze wojskowym. Jednym z nich jest niewątpliwie wizerunek Woroszyłowa. Po drugie, wielu jest błędnie nazywanych rzeźbą Frunze. Tak więc - na pomniku, który jest narodową świątynią dla wszystkich Turków, to nie on jest przedstawiony, lecz Siemion Arałow. Jeśli chodzi o Klimenta Efremowicza, to szczegóły jego delikatnych misji w Turcji są mało prawdopodobne - poza tajemnymi archiwami. Ostatnia wizyta Woroszyłowa jako szefa delegacji Związku Radzieckiego w Ankarze miała miejsce w 1933 r. ,i odbyła się w dziesiątą rocznicę powstania Republiki Tureckiej. Nasz marszałek przyjął paradę wojskową poświęconą tej dacie, stojąc na podium w pobliżu Ataturka. Co więcej, wydarzenie zostało przeniesione poza miasto ze względów bezpieczeństwa tylko przez delegację sowiecką - do tego czasu Biała Gwardia osiedliła się w tym kraju. Obawiali się prowokacji, a nawet prób ataku terrorystycznego. Nawiasem mówiąc, w tym samym czasie przywódcy Turcji postanowili nazwać ulicę w mieście Izmir imieniem Woroszyłow „dla szczególnych zasług w nawiązywaniu i rozwijaniu więzi między krajami”. W tym czasie Kemal Ataturk przedstawił Klemensowi Efremowiczowi swój złoty chronometr z wygrawerowanym wcześniej monogramem „KV”. Jednocześnie powiedział, że w ten sposób symbolicznie przedstawia Woroszyłowa „kluczem do serca Turcji”. Wiedząc, jak dawca był autorytarny, okrutny i wcale nie skłonny do sentymentu, nie ma wątpliwości - zasługi „czerwonego marszałka” przed jego krajem były naprawdę wybitne.

Nawiasem mówiąc, cała seria bardzo ciekawych przypadków jest związana z tą podróżą. W jej Woroszyłowskiej towarzyszyła bardzo poważna świta - Siemion Budionny, Ludowy Komisarz Edukacji Andriej Bubnow z zastępcą i inni, nie niżej niż stopień. Turcy, oczywiście pod wrażeniem takiej reprezentatywnej delegacji, podnieśli ją na najwyższy poziom gościnności i orientalnej świetności (jednak z europejskim nastawieniem, na które tak bardzo pragnął Atatürk). 

Niestety „klucz do serca Turcji” był „krótkowystarczalny”. W 1938 r. zmarł Kemal Atatürk. Wkrótce potem kraj zaczął wyraźny „dryf”, najpierw w kierunku Wielkiej Brytanii, a następnie całkowicie nazistowskich Niemiec. To prawda, że ​​nie przystąpiła do wojny przeciwko nam po swojej stronie - pomimo wszystkich starań Hitlera.  1945 roku nie można nazwać inaczej niż jednym z najpoważniejszych i rażących błędów sowieckiej dyplomacji z czasów stalinowskich - „silną” próbą powrotu do ZSRR terytoriów przekazanych Ankara na mocy traktatu z 1921 r., i ustanowienia naszych baz wojskowych na Bosfor w celu pełnej kontroli nad cieśniną. Nacisk na Turków nie powiódł się, ale wręcz przeciwnie, popchnął ich do NATO, czyniąc z niezbyt wiarygodnego, ale sojusznika naszego kraju, potencjalnego przeciwnika. Jednak wówczas działania Związku Radzieckiego w regionach Bliskiego Wschodu i Azji Mniejszej są tematem zupełnie odrębnej dyskusji.

Aleksandra Gadocha

Źródło: https://topcor.ru

 

Państwo: 

Dodaj komentarz

Zwykły Tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Przepisując ciąg znaków z obrazka udowodnij że nie jesteś botem.
8 + 10 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.