Strona Główna >> Ukraina >> Społeczeństwo >> Czarnobyl: rok po katastrofie

2023-04-27 09:56:11

Czarnobyl: rok po katastrofie

26 kwietnia mija 37. rocznica katastrofy w Czarnobylu. Strefa Czarnobyla to miejsce, które pozostało bezczasowe i poza kontrolą człowieka. Po katastrofie elektrowni atomowej w 1986 roku, Strefa Wykluczenia stała się symbolem ludzkiego błędu i przykładem ogromnego kryzysu ekologicznego.

Źródło: zdjęcia Google

 

Jednak właśnie wtedy, gdy wydawało się, że ludzkość wyciągnęła wnioski, w ubiegłym roku wojska rosyjskie zajęły elektrownię i sprawiły, że świat znów zaczął obawiać się katastrofy radiacyjnej.

Ponad miesiąc w szponach agresora: jak to było?

24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę. Wieczorem media informowały o zajęciu elektrowni atomowej w Czarnobylu i 30-kilometrowej strefy wykluczenia. Ukraińscy obrońcy starali się jak mogli, by uchronić świat przed powtórką tragedii z 1986 roku. Pracownicy elektrowni atomowej natomiast byli zakładnikami i, całkowicie wyczerpani, kontynuowali naprawy i konserwację elektrowni.

Okupanci przebywali w strefie czarnobylskiej przez pięć tygodni. W wyniku ich działań elektrownia kilkakrotnie pozostawała bez prądu, który jest niezbędny do chłodzenia wypalonego paliwa. W tym momencie świat po raz kolejny stanął na krawędzi katastrofy ekologicznej.

W ciągu miesiąca okupacji wśród personelu armii rosyjskiej szerzyła się panika spowodowana wzrostem przypadków narażenia wojska na promieniowanie. Na tym terytorium obowiązują pewne zasady postępowania, które Rosja, albo z niewiedzy, albo z obojętności wobec swoich żołnierzy, zaniedbała.

31 marca najeźdźcy sporządzili i podpisali "akt przyjęcia i przekazania" elektrowni atomowej w Czarnobylu, w którym stwierdzili, że przez pięć tygodni "zapewnili niezawodną ochronę i obronę" elektrowni atomowej.

A 2 kwietnia na terenie przemysłowym elektrowni jądrowej w Czarnobylu ponownie wywieszono ukraińską flagę i odegrano  hymn państwowy.

Czy teraz istnieje zagrożenie dla pobliskich miejscowości?

Po całkowitej de-okupacji elektrowni jądrowej w Czarnobylu i okolicznych terenów, sektor energetyczny rozpoczął ocenę stanu elektrowni i szeregu przedsiębiorstw znajdujących się w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Przecież okupacja wroga stworzyła warunki, które uniemożliwiły bezpieczne funkcjonowanie tych obiektów.

"Nie było żadnych dróg dostępu do terenu przemysłowego przedsiębiorstw, nie było sposobów na sprowadzenie sprzętu i materiałów oraz odpowiednio personelu dla ich bezpiecznej eksploatacji. Logistyka została całkowicie zakłócona i zniszczona" - powiedział szef Państwowej Inspekcji Regulacji Nuklearnej Ukrainy Oleh Korikow podczas briefingu w Centrum Medialnym Ukraina-Ukrinform.

Według niego, po okupacji odnotowano liczne przypadki zniszczenia i demontażu sprzętu. Ani jedno biuro nie pozostało nienaruszone, meble zostały połamane, sprzęt komputerowy i biurowy został zrabowany i rozbity.

O ile jednak skradzione mienie i sprzęt można kupić lub przywrócić do stanu używalności, o tyle z "niewidzialną śmiercią" nie da się walczyć. Chodzi tu o promieniowaniu. Przez cały okres okupacji elektrowni świat z zapartym tchem obserwował rozwój wydarzeń. Były nawet momenty, w których eksperci zalecali odliczanie dni do nowej katastrofy w Czarnobylu. I tak, po prawie 36 latach od awarii w Czarnobylu, na tle wydarzeń militarnych i okupacji, kwestia stanu radiacyjnego Strefy Wykluczenia stała się ponownie aktualna.

Na szczęście eksperci nie odnotowują obecnie znaczącego wzrostu tła promieniowania na terenach przyległych do Strefy Wykluczenia, ale nadal badają ten obszar, gdyż po de-okupacji mogą tam pozostać rzeczy z radionuklidami, które mogą stanowić zagrożenie. 

"Jeśli nie było wybuchu, to nie znaczy, że nie ma zagrożenia. Wydarzyło się wiele rzeczy, które musimy teraz monitorować. Nie było żadnych katastrofalnych skutków z powodu skażenia radionuklidami. Ale z drugiej strony na wrakach urządzeń wyniesiono ze strefy wykluczenia sporo cząstek radioaktywnych. Oczywiście, nie są to poziomy skażenia radionuklidami, które prowadziłyby do śmiertelnych konsekwencji zdrowotnych, ale ogólnie rzecz biorąc, zwiększa to dawkę promieniowania dla ludności - powiedziała Olena Pareniuk, starszy pracownik naukowy Narodowego Uniwersytetu Nauk o Życiu i Środowisku Ukrainy.

"Obawialiśmy się, że nacierające od północy wojska rosyjskie mogą za pomocą swoich pojazdów wywieźć wiele radionuklidów ze strefy wykluczenia. Jednak takie obawy nie spełniły się ze względu na szereg czynników. Na przykład z powodu zniszczonych mostów pojazdy okupacyjne poruszały się czasem po wodzie, więc część skażeń została po prostu zmyta. W związku z tym na pewno doszło do transferu promieniowania, ale nie był on tak znaczący - skomentowała Julia Bałaszewska, kierownik Działu Gotowości Kryzysowej i Monitoringu Radiacyjnego.

Jednocześnie sytuacja w tym rejonie pozostaje pod kontrolą. Eksperci nie mogą jednak powiedzieć, co dzieje się np. w lasach, gdzie Rosjanie mogli zrzucić zrabowane mienie w strefie wykluczenia, ponieważ ten obszar jest częściowo zaminowany i niedostępny do szczegółowej kontroli.

"Bezpieczeństwo środowiska i bezpieczne zarządzanie odpadami radioaktywnymi i zużytym paliwem jądrowym jest podstawowym czynnikiem bezpieczeństwa ekologicznego Ukrainy. Wszystkie obiekty jądrowe przetrwały, a procesy usuwania i przechowywania odpadów radioaktywnych i źródeł promieniowania odbywają się w normalnym trybie. W obecnych warunkach nie ma zagrożeń dla ludności" - dodała Państwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia. 

Jakie problemy zostały zidentyfikowane po deeskalacji?

Podczas okupacji poważnie uszkodzone zostały pojazdy stacji. W sumie skradziono, splądrowano i rozbito ponad 300 pojazdów, przy czym najbardziej zniszczony został sprzęt strażacki.

Okupanci zniszczyli również ważną infrastrukturę społeczną, taką jak wiadukty rzeczne, stacje bazowe oraz sprzęt przenośny i przekaźniki radiowe. Po deeskalacji operatorzy komórkowi dokonali napraw i przywrócili łączność. Powstają i są usprawniane ważne logistycznie odcinki łączące strefę wykluczenia z "wielkim lądem".

Ponadto okupanci wyłączyli Automatyczny System Monitoringu Promieniowania, w skład którego wchodzi 39 czujników do pomiaru dawki promieniowania gamma. Monitoring promieniowania został już przywrócony, a część systemu działa automatycznie i przekazuje dane co godzinę.

"Straty poniesione przez Strefę Wykluczenia i znajdujące się tam przedsiębiorstwa są znaczne - ponad 100 mln euro. W rzeczywistości wszystko, co zostało dotknięte ręką agresora-okupanta, musi zostać przywrócone" - oświadczyła Państwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia.

Jaki jest plan odtworzenia i rozwoju elektrowni?

Państwowa Inspekcja Nadzoru Jądrowego Ukrainy opracowała szereg dokumentów mających na celu wsparcie przywrócenia bezpiecznej eksploatacji obiektów Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia.

Również od kwietnia 2022 roku Ukraina współpracuje z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) w celu zapewnienia pomocy technicznej przedsiębiorstwom, które zostały uszkodzone w wyniku okupacji. Obejmuje to wymianę uszkodzonego sprzętu i dostarczanie części zamiennych. Tym samym w proces ten zaangażowanych jest 12 państw-darczyńców, które zaoferowały swoją pomoc, w tym: Australia, Stany Zjednoczone, Rumunia, Węgry, Francja, Niemcy, Szwecja, Izrael, Japonia, Kanada, Szwajcaria i Hiszpania.

"Kraje te opublikowały propozycje dotyczące możliwości udzielenia takiej pomocy Ukrainie. Z 10 krajami zostały podpisane i są realizowane umowy o planie działania w celu udzielenia wsparcia zgodnie z procedurami MAEA. Pomoc humanitarną otrzymano już od Rumunii, Hiszpanii, Francji, Australii, Węgier, Szwecji, Niemiec, Kanady, Szwajcarii i Izraela - powiedział Oleh Korikow.

Państwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia wraz z Ministerstwem Ochrony Środowiska opracowała również 9-punktowy plan odbudowy strefy, którego wartość wynosi 225 mln euro. Plan ma na celu nie tylko przywrócenie normalnej pracy, ale także poprawę wydajności elektrowni jądrowej w Czarnobylu i stworzenie ośrodka naukowego w strefie wykluczenia.

"Wspólnie z Ministerstwem Środowiska opracowaliśmy plan odbudowy, który jest obecnie zatwierdzony na szczeblu państwowym. Został on uzgodniony z darczyńcami i jest już finansowany. Wdrażane są środki do odbudowy Strefy Wykluczenia z pomocą społeczności międzynarodowej" - powiedział Jewhen Kramarenko, szef Państwowej Agencji Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia.

Zgodnie z planem przewiduje się rozminowanie całego terytorium, przywrócenie sprzętu komputerowego i biurowego, infrastruktury i sprzętu do zarządzania materiałami radioaktywnymi.

Autor:
Yana Koloda | Tłumaczenie: Sofiia Stefaniuk

Żródło:
https://www.ukrinform.ua/rubric-economy/3700859-cornobil-rik-pisla-deokupacii.html

Kontakt
kontakt@gloswschodu.org
redakcja@gloswschodu.org
Developed by Fundacja na Rzecz Promocji i Rozwoju „Głos Młodych” and Marcin Larek ⓒ 2022 Głoswschodu.org Wszelkie prawa zastrzeżone.